Wczorajszy wieczór Ligi Mistrzów zgromadził na sportowych arenach i przed telewizorami miliony sympatyków piłki nożnej. Emocje jeszcze nie opadły, a już dziś czekają nas kolejne starcia drużyn występujących w tych elitarnych rozgrywkach.
Grupa E:
Angielski Liverpool FC podejmować będzie zespół, którego miejsce ogromne szanse miała zająć Wisła Kraków. Piłkarze węgierskiego Debreczyna, bo to o nich tu mowa, z pewnością faworytami spotkania nie są. Co więcej – skazuje się gości na niechybną i wysoką porażkę.
Prawdziwą perełką pierwszej kolejki Grupy E będzie jednak spotkanie Olympique Lyon – ACF Fiorentina. Gospodarze z pewnością podrażnieni są odebraniem tytułu mistrzowskiego we Francji i swe niepowodzenia zechcą odbić właśnie w LM. Rywal jednak tanio skóry nie sprzeda – piłkarze z Florencji robią wszystko, by nawiązać do lat świetności klubu, kiedy to Fiorentina była znaczącą firmą w Europie.
Grupa F:
Sympatyków futbolu rodem ze Wschodu z pewnością zaciekawi starcie ukraińsko-rosyjskie. W Kijowie miejscowe Dynamo podejmować będzie bowiem drużynę z Kazania – Rubin.
Jednak oczy większości kibiców skierowane zostaną w stronę Mediolanu. Prowadzona przez Jose Mourinho drużyna Interu zmierzy się z obrońcami trofeum – FC Barceloną. Smaczku sprawie dodaje fakt, że w letnim okienku transferowym dokonały między sobą wymiany czołowych piłkarzy. Na San Siro trafił Samuel Eto’o, natomiast w przeciwnym kierunku powędrował Zlatan Ibrahimowić.
Grupa G:
W Grupie G Kopciuszkiem wydaje się być Unirea Urziceni. Dodatkowo Rumuni zadebiutują w LM przeciwko silnej ekipie rodem z Hiszpanii – Sevilli FC.
Znacznie bardziej wyrównanym pojedynkiem powinno być starcie VFB Stuttgart i Glasgow Rangers. Przyjezdnym zapewne zależy na dobrym wyniku, by jeszcze bardziej udowodnić swoją wyższość nad lokalnym rywalem – Celtikiem. Popularni „The Bhoys” nie zakwalifikowali się bowiem w tym roku do LM.
Grupa H:
Faworytem tej ostatniej grupy zdaje się być londyński Arsenal. Podopieczni Arsene Wengere’a udają się do Belgii, by tegoroczne rozgrywki LM rozpocząć meczem z tamtejszym Standardem Liege.
W drugim spotkaniu tejże Grupy grecki Olympiakos podejmuje holenderską drużynę AZ Alkmaar. I właśnie to spotkanie cieszyć się będzie zapewne większą oglądalnością, gdyż belgijsko-angielskie starcie ma raczej jednoznacznego faworyta.









