Bohaterem spotkania Udinese – Arsenal, które było rozgrywane w środowy wieczór na stadionie Friuli, bezapelacyjnie był Wojciech Szczęsny. Po spotkaniu w rozmowie z dziennikarzami utalentowany bramkarz przyznał, że prowokował Di Natalego, aby ten nie mógł skupić się na skutecznym wykonaniu rzutu karnego.

Wychowanek Agrykoli Warszawa popisał się kapitalną interwencją w 59. minucie meczu przy strzale Antonio Di Natalego z rzutu karnego. Ten sam piłkarz 26 lutego 2009 roku w spotkaniu Udinese – Lech Poznań strzelił gola Lechowi Poznań, który ostatecznie wyeliminował poznaniaków z dalszej gry w Europa League. Jednakże tym razem najlepszy strzelec Serie A z ubiegłego sezonu nie zdołał przypieczętować awansu swojej drużyny do kolejnej fazy rozgrywek. Duża w tym zasługa Wojtka Szczęsnego, który na Wyspach Brytyjskich jest teraz wychwalany pod niebiosa.
Angielski dziennik „The Sun” doszedł nawet do wniosku, że Wojciech Szczęsny ratuje Arsenalowi Londyn sezon. Gdyby nie kapitalna postawa reprezentanta Polski i skuteczna gra Walcotta wraz z Van Persim, to kibice „The Gunners” mogliby nie mieć powodów do zadowolenia. Dzięki 21-letniemu bramkarzowi kibice „Kanonierów” mogą się cieszyć z tego, iż na Emirates Stadium nadal będzie można odsłuchiwać hymn Champions League podczas meczów fazy grupowej.










