Diel Spring: „Agent rozesłał video do klubów z Polski. Dlatego dostałem szansę” [WYWIAD]


Diel Spring w rozmowie z iGolem opowiada o transferze do Polski, wpływie klimatu na formę oraz sympatii do Cracovii

22 marca 2022 Diel Spring: „Agent rozesłał video do klubów z Polski. Dlatego dostałem szansę” [WYWIAD]
Podlasie Biała Podlaska

W polskich rozgrywkach ligowych można znaleźć coraz więcej obcokrajowców z całego świata. W 2020 roku do naszego kraju niespodziewanie trafił Diel Spring z Saint Vincent i Grenadyn, czyli małego kraju znajdującego się na Karaibach. 21-latek jest etatowym piłkarzem swojej reprezentacji. Zyskał w niej miano dużego jak na lokalne warunki talentu. Chwilę z nim porozmawialiśmy.


Udostępnij na Udostępnij na

Diel Spring przed przyjazdem do Polski grał w North Leeward Predators. Jego pierwszym europejskim klubem została trzecioligowa Wisła Sandomierz. W tym sezonie przeniósł się do Podlasia Biała Podlaska, które występuje na tym samym poziomie rozgrywkowym.

Widziałem twój opis na Whatsapp: „Pracuj ciężko, bądź silny”. Fajny.

Dziękuję.

Czy to Twoje motto?

W zasadzie nie, ale zawsze lubię patrzeć na niektóre rzeczy inaczej niż inni, a właśnie udało mi się wymyślić coś takiego o ciężkiej pracy.

Muszę powiedzieć, że nie znam innego reprezentanta Saint Vincent i Grenadyn w Europie. Chyba jesteś jedyny.

Nie do końca. Mamy wielu piłkarzy w Anglii, ale oni rzadko reprezentują nasz kraj.

Nie znałem ich. Możesz kilku wymienić?

Chevron McLean, Gavin James [kluby Cheshunt i Bracknell – przyp. red.]… Reszty nie pamiętam, bo wielu z nich po prostu ma dziadków z Saint Vincent i urodzili się w Anglii. Oni wciąż mogą grać dla naszej reprezentacji.

Powiedz mi, jak dostałeś się do Polski? Grałeś w Saint Vincent i Grenadynach, a nagle dokonał się twój transfer do Wisły Sandomierz.

To się zaczęło chyba w 2018 roku, kiedy mieliśmy kwalifikacje do mistrzostw świata U-20 w USA. W internecie pojawiły się nagrania z tych gier oraz niektórych poprzednich. Zobaczył je agent, który pochodzi z Jamajki, ale działa w Stanach Zjednoczonych. Miał powiązania z polskimi agencjami. Postanowił poprosić o te video, a następnie rozesłać je do różnych klubów z Polski. To właśnie dlatego dostałem szansę przejścia do Wisły Sandomierz na trzy miesiące. Później podpisaliśmy kontrakt.

Miałeś oferty z innych krajów?

Nie, tylko z Polski.

Myślę, że to było dla Ciebie duże wyzwanie, ponieważ to są zupełnie inne miejsca na świecie.

Tak, zdecydowanie. Myślę, że kiedy dotarłem do Polski, tak jak powiedziałeś, to było niesamowicie trudne wyzwanie, ponieważ znalazłem się w kompletnie innym środowisku. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem takiej zimy. Przyjazd tutaj i pociągnięcie tego do przodu były bardzo trudne. W szczególności wymagający okazał się właśnie chłód. Wciąż jest dla mnie wymagający.

Byłeś w Wiśle Sandomierz, ale nie rozegrałeś tam wielu spotkań. Mógłbyś wyjaśnić dlaczego?

W Wiśle Sandomierz nie czułem się komfortowo. Nie udało mi się zaaklimatyzować tak szybko, jak chciałem. Miałem wiele kontuzji. W okresie wiosennym też lekko straciłem formę ze względu na pogodę. Zima, do tego dochodziła inna niż moja rodzima kuchnia i inne takie problemy, więc pozostałem poza drużyną i nie mogłem rozegrać tylu meczów, ile bym chciał.

Porównaj polską III ligę i Twoją byłą drużynę z Saint Vincent – North Leeward Predators.

Nie mamy profesjonalnej ligi w Saint Vincent i Grenadynach. To jedynie amatorski poziom. W związku z tym myślę, że nasza jest porównywalna z piątym, może szóstym poziomem rozgrywkowym w Polsce.

Polscy piłkarze są dużo bardziej agresywni na boisku, prawda?

Zdecydowanie. Są agresywni. Bardzo agresywni.

Podlasie Biała Podlaska jest dla Ciebie krokiem w przód czy drugim startem w Polsce?

Powiem szczerze – dla mnie to jest „świeży start”, ponieważ w Sandomierzu nie zagrałem tylu meczów, ile chciałem. Chciałbym zbierać więcej doświadczenia w lidze i zyskiwać większy komfort. Dlatego Biała Podlaska jest dla mnie nowym początkiem i myślę, że zyskam tu więcej siły.

Abdallah Hafez: Polska to świetne miejsce do rozpoczęcia kariery [WYWIAD]

Futbol jest Twoją pasją czy źródłem zarobku?

On jest moją pasją i zawsze chciałem grać w piłkę. Było dużo różnych sportów, w których prezentowałem się o wiele lepiej niż w piłce, np. w lekkoatletyce i krykiecie. Nie wiem, czy dobrze wiesz, czym jest krykiet?

Znam krykiet, ale w Polsce raczej w niego nie grywamy. Wiesz, dla Polaków to jest jednak egzotyczny sport.

Okej, rozumiem (śmiech).

Pytałem o zarobki, ponieważ Podlasie Biała Podlaska miało problemy finansowe, piłkarzom przez pewien czas nie płacono.

To było w tamtym roku, blisko jego końcówki. Tak, były małe problemy finansowe przez trzy miesiące. Jednak teraz wydaje mi się, że wszystko zostało rozwiązane. Jest o wiele lepiej.

To świetnie. Jaka jest Twoja ulubiona pozycja na boisku? Wiem, że raczej grasz jako pomocnik. Jednak ostatnio czytałem Twój opis na profilu facebookowym klubu. Tam z kolei napisano, że jesteś obrońcą.

Moja ulubiona pozycja na boisku to środkowy ofensywny pomocnik. Ale też mogę zagrać jako typowy defensywny pomocnik oraz, jeśli jest taka potrzeba, mogę wystąpić na obu skrzydłach.

Więc można Cię nazwać uniwersalnym zawodnikiem.

Zdecydowanie tak.

Opowiedz trochę o trenerze Rafale Borysiuku [brat Ariela Borysiuka – przyp. red.]. Jak mógłbyś go opisać?

Tak naprawdę nie mamy zbyt wielu rozmów z powodu bariery językowej między nami. Jednak ogólnie zrozumie potrzeby zawodników i bierze je pod uwagę. Robi dużo gierek, których taktyczna część zależy od poszczególnych przeciwników i tego, w jaki sposób oni funkcjonują. Lubi rotować składem. To jest rzecz, za którą go naprawdę szanuję. Każdy ma wiele okazji do gry i wszyscy są szczęśliwi.

Kto jest w Twojej opinii najlepszym piłkarzem Podlasia?

Jest wielu dobrych zawodników.

Dyplomatycznie.

Jest naprawdę wielu dobrych piłkarzy. Nie mogę ci podać jednego wyjątkowego. Chociaż jest jeden zawodnik, którego uwielbiam. To Erwin Bahonko. On jest bardzo sprawny, bardzo spokojny i ma dobrą technikę. Jest jednym z najmłodszych zawodników w naszej drużynie. Ma dopiero 17 lat.

W przyszłości chciałbyś pozostać w Europie, czy powrócić do Saint Vincent i Grenadyn? Może obierzesz kierunek na Stany Zjednoczone?

Moim planem na teraz jest teraźniejszość. Naprawdę nie spoglądam w przyszłość. Chciałbym rozwijać się i spędzić jak najwięcej czasu w Europie, ponieważ tutaj jest najlepszy futbol. Uwielbiam tu być. Zobaczymy, co się później wydarzy.

Jesteś z Kingstown, tak?

Kingstown jest stolicą mojego kraju. Ja dokładnie jestem z North Leeward, miasta Chateaubelair.

Mógłbyś porównać swój kraj lub miasto do Sandomierza?

Saint Vincent i Grenadyny są rajem. To wszystko (śmiech).

Raj, ładne słowo. Czytałem kilka artykułów o twoim kraju. Macie u siebie wielu turystów.

Tak.

Co robi twoja rodzina? Też pracuje w branży turystycznej?

Moi dziadkowie są rolnikami. Moja mama jest szefem kuchni, mój tata pracuje na budowie.

Interesujące.

Na pewno, różnorodne zawody.

Oglądasz polską piłkę?

Oglądam Legię Warszawa i Cracovię.

Cracovię? Dlaczego?

Nie wiem. Kiedyś odwiedziłem jej obiekty. Myślę, że jest dobrze zorganizowana, ponadto sposób, w jaki funkcjonuje, działa. Bardzo ją polubiłem, więc zacząłem oglądać jej mecze w ekstraklasie.

Skarb Kibica PKO Ekstraklasy: Cracovia – powiew stabilności pod Wawelem

Więc na pewno widziałeś też Yevgena Konoplyankę.

Nie pamiętam zbyt dobrze nazwisk. Kiedy widzę twarze piłkarzy, wtedy lepiej ich rozpoznaję.

Mówiłeś wcześniej, że uwielbiasz grać w piłkę. Z tego, co słyszę, oglądać piłkę także uwielbiasz.

Tak, kocham to. Moim ulubionym zespołem jest Manchester City.

Jak odbierasz atmosferę na polskich stadionach?

Nigdy nie byłem na meczach wyższych lig, więc wypowiem się o III lidze. Mogę powiedzieć, że podczas meczów, na których panuje rywalizacja, na przykład Podlasie Biała Podlaska – Orlęta Radzyń Podlaski, atmosfera jest… o mój Boże. To jest szalone.

Komentarze
Estebaneiro (gość) - 6 miesięcy temu

Czy to Twoje motto?

W zasadzie nie, ale zawsze lubię patrzeć na niektóre rzeczy inaczej niż inni, a właśnie udało mi się wymyślić coś takiego o ciężkiej pracy

Co tu się...?:) ale fajnie u Was czasem te wywiady poczytać z nieco bardziej niszowymi postaciami. Zaglądam w miarę regularnie.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze