Roberto Di Matteo nadal rozważa swoją przyszłości w Chelsea pomimo zwycięstwa jego drużyny w dramatycznym finale Ligi Mistrzów.

Włoch, po tym jak zastąpił na stanowisku Andre Villasa-Boasa, wyprowadził Chelsea z kryzysu na sam szczyt. Wczoraj Di Matteo, mając już Puchar Anglii, poprowadził londyńczyków do wygranej w serii rzutów karnych z Bayernem na Alianz Arena. Triumf ten od zawsze był marzeniem właściciela klubu, Romana Abramowicza. Po sezonie będzie on musiał zdecydować, co dalej z zespołem.
Roberto nie mógł zrobić więcej, by ubiegać się o stanowisko selekcjonera. Jednak nie ustają spekulacje na temat zatrudnienia Fabio Capello. Obecny trener nie zwraca na to uwagi i cieszy się z niebywałego sukcesu. – Zamierzam mieć dziś wielką imprezę z trofeum. To był bardzo stresujący mecz. To niezwykłe osiągnięcie dla graczy. Przygotowanie do spotkania nie było idealnie, ponieważ zabrakło wykluczonych za kartki i kontuzjowanych piłkarzy. Zagraliśmy pełne 120 minut z zawodnikami, którzy nie przebywali na boisku przez trzy, cztery tygodnie. To niesamowite, jak pasja i chęć tych chłopców sprawiły, że możemy cieszyć się z trofeum.










