Tymczasowy trener Chelsea Londyn, Roberto Di Matteo, wyznał na konferencji prasowej przed meczem z Barceloną, że jego drużyna wyjdzie na Camp Nou, aby wygrać.
Londyńczykom udało się pokonać „Dumę Katalonii” na Stamford Bridge 1:0. Włoski trener uważa jednak, że gra na 0:0 na Camp Nou jest za bardzo niebezpieczna. – Zbyt trudno jest grać na bezbramkowy remis. Zdobycie bramki dałoby nam olbrzymią przewagę, ale wiemy, jak będzie o to trudno – powiedział.

– Barcelona stwarza sobie sytuacje strzeleckie przeciwko każdej drużynie, dlatego my będziemy musieli zdobyć bramkę. Postaramy się oczywiście także o to, by ograniczyć ich okazje do zdobycia gola.
Pomimo zapewnień Di Matteo, że „The Blues” zagrają dzisiejszego wieczora ofensywnie, włoski trener pochwalił swoich podopiecznych za prezentowaną w ostatnich meczach grę defensywną. – Zawsze rozmawiam o kolektywie, który pomaga nam bronić jako zespół. Oczywiste jednak, że każdy ma swoją rolę do wykonania – skomentował.
– Ale to prawda, że jestem zadowolony z dyspozycji, jaką ostatnio prezentują nasi obrońcy. Bardzo dobrze broniliśmy i jesteśmy zachwyceni dyspozycją Gary’ego Cahilla, od kiedy do nas przyszedł.
41-letni trener odniósł się również do wątpliwości, które pojawiają się przy występie w spotkaniu z Barceloną Didiera Drogby i Davida Luiza. – Zamierzam ocenić fizyczną i psychiczną formę moich zawodników na ostatnim treningu. Jutro rano [konferencja prasowa odbyła się w poniedziałkowy wieczór – przyp.red.] dokonam selekcji.
Na sam koniec Di Matteo zapewnił, że ze strony jego zawodników nie będzie żadnej kalkulacji. Ivanović, Cole, Ramires i David Luiz to piłkarze, którzy mogą nie wystąpić w ewentualnym meczu finałowym, jeśli dzisiaj obejrzą żółte kartki.
– Cokolwiek się wydarzy, nie można spekulować na temat kartek. Nie możemy o tym myśleć podczas meczu. Piłkarze muszą być maksymalnie skupieni na swoich zadaniach i odpowiedzialności.










