W 10. kolejce Primera Division odbędą się spotkania, które należy nazwać mianem niekwestionowanych hitów. W niedzielny wieczór na Santiago Bernabeu dojdzie do derbów Madrytu, zaś nie mniej interesująco zapowiada się poniedziałkowe starcie Sevilli z Valencią. Ciekawie powinno być również w meczach Villarrealu z Athletikiem oraz Getafe z Barceloną.
Poprzednie tury spotkań przyzwyczaiły nas do tego, że spotkania z udziałem najlepszych drużyn odbywają się w sobotę. W tej kolejce tego dnia odbędą się tylko dwa mecze – mocnego beniaminka z San Sebastian z Racingiem Santander oraz Espanyolu z Malagą, w której niedawno doszło do zmiany trenera: Jesualdo Ferreirę zastąpił Manuel Pellegrini.
Villarreal CF – Athletic Bilbao

Prawdziwe emocje zaczną się dopiero w niedzielę. O godzinie 17:00 na boisko stadionu El Madrigal wybiegną jedenastki Villarrealu i Athletiku Bilbao. Stawką spotkania w przypadku gospodarzy będzie utrzymanie miejsca w pierwszej trójce, goście zaś będą walczyć o awans do czołówki ligi.
Kibice „Żółtej Łodzi Podwodnej” ostatnich dni z pewnością nie zaliczą do udanych. Najpierw ich pupile stracili dwa punkty w meczu ligowym ze Sportingiem Gijon, a gwoli ścisłości, gdyby nie stalowe nerwy Giuseppe Rossiego przy wykonywaniu rzutu karnego w ostatnich minutach, podopieczni Juana Garrido zostaliby odprawieni z Gijon z kwitkiem. Jeszcze gorzej poszło Villarrealowi w meczu Ligi Europejskiej, gdzie niespodziewanie zostali pokonani przez drużynę Mirosława Sznaucnera – PAOK Saloniki. Mecz z gośćmi z Bilbao będzie więc niepowtarzalną okazją, żeby wrócić na zwycięski ligowy szlak.
Tyle że Baskowie to przeciwnik trudny, a już z pewnością niewygodny. Nie jest to co prawda (jeszcze?) czołowa drużyna ligi, ale potrafi wyzwolić w sobie pokłady energii i umiejętności, dzięki którym jest w stanie sprawić ogromne problemy nawet najlepszym. Dodatkowo mają w kadrze takich piłkarzy, jak: Llorente, Muniain czy Gabilondo, którzy w każdej chwili mogą przesądzić o wyniku spotkania. Pokazem siły klubu z Bilbao był mecz poprzedniej kolejki, kiedy to roznieśli 3:0 Getafe, a wynik i tak był dla rywala najniższy możliwy wymiar kary. Wracając do Llorente, zapewne będzie chciał poprawić skuteczność z poprzedniego spotkania, gdzie mimo że starał się jak mógł, pudłował na potęgę.
Getafe CF – Barcelona FC
Po tym, co zrobili z graczami Getafe zawodnicy z Bilbao, a także mając na uwadze ostatni ligowy mecz „Barcy” z Sevillą, zawodnicy Michela mają prawo przystępować do spotkania z „Dumą Katalonii” z drżeniem łydek.












