Na początek rozgrywek w grupie B T-Mobile Ekstraklasy zmierzą się zespoły Śląska Wrocław i Zagłębia Lubin. Na siedem kolejek przed końcem sezonu nie ma już spotkań bez stawki, a mecze derbowe – jak wiadomo – wiążą się z dodatkowym napięciem.

Derby Dolnego Śląska odbyły się do tej pory 32 razy. Historycznie lepszy bilans mają w nich zawodnicy z Lubina, którzy wygrali 14 razy przy 12 zwycięstwach Śląska i jedynie 6 remisach. Bilans bramkowy to 47-39 na korzyść „Miedziowych”, jednak na ten wynik składa się między innymi zwycięstwo 7:0 z sezonu 1992/1993, które jest największym zwycięstwem Zagłębia w historii ich występów na najwyższym poziomie rozgrywek. Z kolei największym triumfem wrocławian w potyczkach derbowych z KGHM pozostaje 1:5, wywalczone w Lubinie w mistrzowskim sezonie 2011/2012. W obecnych rozgrywkach Śląsk wygrał 2:0 u siebie, a na wyjeździe padł remis 2:2.
Śląsk, który ostatnie trzy sezony kończył na podium, w obecnych do końca będzie drżał o utrzymanie. Bez wahania można nazwać go największym rozczarowaniem ekstraklasy, szczególnie po świetnym początku rozgrywek w europejskich pucharach. Niestety, wraz z odejściem Waldemara Soboty i zakończeniem przygody na kontynencie WKS nie wrócił na zwycięskie tory w lidze. Mimo kiepskiej wiosny (bilans dwóch zwycięstw, czterech remisów i trzech porażek w obecnym roku kalendarzowym) trzeba jednak oddać, że Tadeusz Pawłowski wprowadził do drużyny z Wrocławia pewną jakość. W meczu z Zawiszą Śląsk przegrał mimo dużej przewagi na boisku, stratę punktów z Podbeskidziem zagwarantowali wrocławianom środkowi obrońcy, a z Lechią w końcu udało się wygrać, mimo że gdańszczanie czuli na plecach oddech Jagiellonii i grali o pełną pulę. W drużynie mistrza Polski z sezonu 2012 wszyscy liczą, że runda finałowa nie będzie ostatnią, w której Śląsk gra w elicie w tym roku.

Tadeusz Pawłowski przed meczem pozostaje optymistą, jeśli chodzi o potencjał jego zespołu: – Tylko się cieszyć, że mam takie kłopoty bogactwa w środku pola. W naszej kadrze jest czterech znakomitych środkowych pomocników, także na pewno muszę to wszystko dokładnie przeanalizować i wybrać najlepsze dla nas rozwiązanie – powiedział szkoleniowiec Śląska, chwaląc przy okazji Lukasa Droppę. – Jest to zawodnik, który naprawdę dodaje nam jakości i cieszę się, że w ostatnim spotkaniu Lukas rozegrał świetne zawody. Trener trzeciego zespołu ostatniego sezonu zdaje sobie sprawę z wagi najbliższego spotkania: –













