Dariusz Marzec to szkoleniowiec Wieczystej Kraków – klubu, o którym w ostatnim czasie jest bardzo głośno. Trzecioligowiec na bieżąco zasila swoje szeregi piłkarzami z bogatym CV. Ambicje Wieczystej sięgają nawet gry w ekstraklasie i właśnie dlatego do klubu trafił Dariusz Marzec, który w przeszłości już wprowadził Stal Mielec na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce. Na półmetku sezonu Wieczysta zajmuje trzecią lokatę w grupie czwartej 3. ligi i traci trzy punkty do lidera. Przed rundą wiosenną porozmawialiśmy z trenerem krakowskiego klubu.
We wrześniu objął pan Wieczystą Kraków. Jak ocenia pan swoje początki w klubie?
Nie ja jestem tu od oceniania. Od tego są inni. Tak że ja tutaj samooceny nigdy nie dokonuję.
W szatni Wieczystej Kraków jest wielu piłkarzy z przeszłością w ekstraklasie. Trudno jest zmotywować ich do gry na sto procent w 3. lidze?
Nie mamy z tym żadnego problemu, wszyscy znamy cel, jaki mamy do zrealizowania. Kłopoty w tej rundzie jesiennej były po innej stronie. Mieliśmy dość duży problem z doborem zawodników, ponieważ było bardzo dużo kontuzji.
Cel na wiosnę jest jasny.
Jest jasny. Cel był jasny też jesienią, ale tak jak mówię, mieliśmy dużo problemów, bo niektóre mecze graliśmy nawet bez napastnika, było to spowodowane kontuzjami i chorobami. W tej chwili wzmocnienie składu spowodowane jest właśnie tym, aby nie dochodziło do takich sytuacji jak jesienią.
Czy planowane są jeszcze jakieś ruchy w tym okienku?
Okienko dopiero co zostało otwarte, czas pokaże, czy coś się jeszcze w nim wydarzy.
Jednym z nowych piłkarzy Wieczystej został Hennos Asmelash, czyli były młodzieżowy reprezentant Holandii. Może nam pan coś więcej powiedzieć o tym zawodniku?
To były zawodnik reprezentacji młodzieżowych, był dokładnie przeanalizowany pod kątem zespołu i jego przydatności. Jest to, tak jak mówimy, młody zawodnik. Teraz zobaczymy, jak wkomponuje się w drużynę i jak to będzie wyglądało z każdym tygodniem.
Do zespołu dołączył również Simeon Sławczew, którym interesowała się również Lechia. Co zdecydowało o tym, że Bułgar trafił do Wieczystej?
Co zdecydowało? Tutaj są rozmowy, w których ja nie uczestniczę. Od strony sportowej mogę powiedzieć, że cieszymy się, że pozyskaliśmy takiego zawodnika. Natomiast to pytanie nie do mnie, to pytanie do szefostwa i tych, którzy prowadzili rozmowy. Ja mogę powiedzieć jeszcze raz, że cieszymy się, ponieważ taki zawodnik jest bardzo dużą wartością dodaną dla zespołu.
Z klubu odszedł Błażej Augustyn. Wie pan co było powodem tej decyzji?
Kilka czynników wpłynęło na to, że rozwiązaliśmy kontrakt za porozumieniem stron. Faktem jest, że Błażej w momencie mojego przyjścia do Wieczystej zbyt wiele nie grał.









