Daisuke Yokota to piłkarz, który jest obecnie na ustach wszystkich kibiców górników. Nic w tym dziwnego, skoro w ostatnich dwóch spotkaniach PKO BP Ekstraklasy 23-latek popisał się dwoma dubletami. Jego forma sprawia, że drużyna z Zabrza, która jeszcze niedawno znajdowała się tuż nad strefą spadkową, plasuje się obecnie w środku tabeli. Jak bardzo istotną postacią dla ekipy Jana Urbana jest Japończyk?
Dzięki dwóm bramkom Yokoty przeciwko Rakowowi Częstochowa „Trójkolorowi” nie tylko zdobyli bardzo cenne trzy punkty, lecz także pierwszy raz w tym sezonie ligowym strzelili dwa gole w jednym spotkaniu. Jak widać, pomogło to Górnikowi przełamać pewną barierę, ponieważ już w następnych dwóch meczach również nie zatrzymywali się na jednym trafieniu.
Świetna forma
Spotkania z Rakowem Częstochowa i ŁKS-em Łódź były wyśmienite w wykonaniu Daisuke Yokoty. W meczu z mistrzem Polski to jego dwie bramki przesądziły o ostatecznym wyniku starcia. Japończyk bardzo dobrze odnajdywał się w polu karnym i sprawiał niemałe problemy obrońcom „Medalików”. Napędzał akcje zespołu i celnie rozgrywał piłkę. W następnym spotkaniu również dwukrotnie kierował piłkę do siatki rywali, a jego drużyna pokonała „Rycerzy Wiosny” aż 5:0. Tym samym 23-latek jest obecnie najlepszym strzelcem Górnika Zabrze w PKO BP Ekstraklasie z pięcioma bramkami na koncie.
– Forma zdecydowanie zwyżkuje. Na pewno przejście na nominalną pozycję bardzo mu pomogło. W pierwszych meczach męczył się grając na środku, co było widać gołym okiem. Granie na boku zdecydowanie uwydatnia jego atuty. Dodatkowo widać też u niego lepszą formę fizyczną. Nie bez znaczenia jest również fakt, że cały zespół prezentuje się lepiej, więc i Yokocie jest łatwiej – mówi Krzysztof, współtwórca podcastu „Czwarta Trybuna”.
Dobra dyspozycja Daisuke Yokoty pozwoliła także przerwać górnikom serię trzech meczów bez zwycięstwa w polskiej elicie. Na początku sezonu w ekipie Jana Urbana gracze ofensywni mieli spory problem ze strzelaniem goli. Jedynym, kto się wyróżniał w tej kwestii, był Sebastian Musiolik, lecz napastnik ten swojego ostatniego gola zdobył pod koniec września. W tym momencie lekarstwem na problemy w ataku „Trójkolorowych” jest Japończyk, jednak czy będzie on w stanie regularnie zdobywać bramki dla 14-krotnego mistrza Polski?











