
Kapitan reprezentacji Węgier, który w 2025 roku jako pierwszy Węgier zdobył mistrzostwo Anglii.
Urodził się 25 października 2000 roku. Wychował się w Székesfehérvárze. Jego ojciec Zsolt grał zawodowo w piłkę i od początku prowadził syna w tę stronę. „Zabierał mnie na mecze, od razu dostałem piłkę, w wieku trzech lat grałem już właściwie normalnie” – wspominał Dominik. Zaczynał w Videotonie, pod okiem ojca.
W 2007 roku Zsolt Szoboszlai z innym rodzicem założył klub Főnix Gold FC i pokierował w nim szkoleniem. Dzieci trenowały tam w hali, na małych boiskach otoczonych bandami, co uczyło gry krótkimi podaniami i panowania nad piłką. W grach treningowych wszyscy grali w koszulkach w tym samym kolorze, a drużyny różniły się tylko opaskami na głowach, żeby zawodnicy stale podnosili wzrok. Żeby nie faulowali rękami, trzymali w dłoniach piłeczki golfowe. Bendegúz Bolla, który też wychował się w Főniksie, mówił później, że co najmniej 80 procent tego, co umie, nauczył się od ojca Dominika.
Szoboszlai grał w Főniksie od listopada 2007 roku, z roczną przerwą na akademię MTK Budapeszt. Jesienią 2016 roku, jeszcze przed 16. urodzinami, był kapitanem reprezentacji U-17 w eliminacjach mistrzostw Europy, a zaraz potem zagrał i strzelił gola w eliminacjach U-19. Skauci Red Bull Salzburg wypatrzyli go w meczu towarzyskim ze Szwajcarią. Po pierwszym dniu testów powiedzieli, że go chcą: podobało im się, jak widzi boisko i jaką ma technikę, ale musiał popracować nad fizycznością. W marcu 2017 roku przeniósł się do akademii Salzburga. Przez całą karierę wspiera go menedżer Mátyás Esterházy, który pierwszy raz zobaczył go w meczu, gdy Szoboszlai miał 14 lat. „Bez niego nie wiem, czy byłbym tu, gdzie jestem” – mówił piłkarz.
W sezonie 2017/18 grał wśród seniorów w FC Liefering, drugiej drużynie Salzburga. 27 maja 2018 roku, w ostatniej kolejce, zadebiutował w pierwszym zespole Salzburga, wchodząc z ławki w meczu z Austrią Wiedeń. Mistrzostwo było już wtedy rozstrzygnięte. Wiosną 2019 roku trener Marco Rose coraz śmielej na niego stawiał i Szoboszlai zagrał w 16 meczach ligowych.
W pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów 2019/20 strzelił z woleja gola Genkowi. W tamtej edycji grał też z Salzburgiem przeciwko Liverpoolowi. Po przerwie spowodowanej pandemią prawie w każdym meczu strzelał albo asystował. W finale Pucharu Austrii z Austrią Lustenau (5:0) zdobył gola bezpośrednio z rzutu wolnego z boku pola karnego. Prezesi i trenerzy klubów wybrali go najlepszym piłkarzem sezonu 2019/20 w austriackiej Bundeslidze.
Zimą 2020/21 przeszedł do RB Leipzig. Długo leczył kontuzję i opuścił przez nią Euro 2020. W 2022 roku zagrał w wygranym finale Pucharu Niemiec. Rok później, 3 czerwca 2023 roku w Berlinie, w finale z Eintrachtem Frankfurt (2:0) strzelił drugiego gola. Był pierwszym Węgrem z golem w finale Pucharu Niemiec od czasu Lajosa Détáriego w 1988 roku.
Na początku lipca 2023 roku Liverpool wykupił go za 70 mln euro z klauzuli w kontrakcie z Lipskiem. Był to najdroższy transfer węgierskiego piłkarza. „Wszyscy, którzy widzieli tamte mecze z Salzburgiem, zauważyli, że już wtedy był bardzo ciekawym zawodnikiem” – mówił Jürgen Klopp. W pierwszym meczu na Anfield, z Bournemouth (3:1), Szoboszlai wywalczył rzut karny i zaliczył asystę. W Liverpoolu gra z numerem 8, który wcześniej nosił Steven Gerrard.
Pod wodzą Arne Slota w sezonie 2024/25 grał coraz bliżej bramki rywala i częściej strzelał. Rozegrał 32 mecze w lidze, a Liverpool zdobył mistrzostwo Anglii. Szoboszlai był pierwszym Węgrem z tym tytułem.
To pomocnik, który dobrze widzi boisko i jest dobrze wyszkolony technicznie. Sam mówił, że głową zawsze jest dwa kroki przed innymi. Już jako 16-latek przebiegał w meczu 12 kilometrów, a celem było, żeby coraz większą część tego dystansu pokonywał z dużą prędkością.
W Salzburgu wykonywał niemal wszystkie rzuty rożne i wolne. Stałe fragmenty wykonuje także w Liverpoolu i w reprezentacji. W Liverpoolu zdarzało mu się grać nawet na prawej obronie.
O sobie mówi, że bez pewności siebie nie da się grać na najwyższym poziomie. „Wielu ludzi myli pewność siebie z zarozumiałością, a to dwie zupełnie różne rzeczy” – tłumaczył w 2020 roku.
W pierwszej reprezentacji Węgier zadebiutował w przegranym 0:2 meczu eliminacji Euro 2020 ze Słowacją, wchodząc z ławki w 55. minucie. W listopadzie 2020 roku w barażu z Islandią strzelił w ostatnich minutach zwycięskiego gola na 2:1, który dał Węgrom awans na Euro. Na sam turniej nie pojechał z powodu kontuzji.
W czerwcu 2022 roku strzelił Anglii gola z rzutu karnego w meczu Ligi Narodów. W listopadzie 2022 roku Marco Rossi zrobił go kapitanem reprezentacji. Zawodnicy, którzy u Rossiego grali najczęściej, wspólnie wybrali właśnie jego. W listopadzie 2023 roku w ciągu półtorej minuty strzelił dwa gole Czarnogórze, a Węgry wygrały grupę eliminacji Euro 2024. Na turnieju w Niemczech zagrał jako kapitan we wszystkich trzech meczach grupowych.
14 października 2025 roku w Lizbonie, w 91. minucie meczu eliminacji mistrzostw świata, wyrównał na 2:2 z Portugalią.
437
z 450 możliwych
1
co 437 minut
0
7,2
Łącznie · Na 90 min





