Czy Realowi Madryt da się w ogóle strzelić trzy bramki? Liverpool musi nie tylko wygrać, ale wręcz zniszczyć, poniżyć drużynę „Królewskich”. W pierwszym spotkaniu dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Real Madryt rozgromił „The Reds” aż 5:2. Dzisiaj Liverpool musiałby w równie brutalny sposób zniszczyć podopiecznych Carlo Ancelottiego, by awansować do kolejnej fazy rozgrywek. Czy istnieją przesłanki, które mogą zwiększać szanse Liverpoolu?
W spotkaniu rozgrywanym na Anfield Road „Królewscy” nie pozostawili złudzeń. Mimo że to Liverpool szybko, bo już w 4. minucie, objął prowadzenie – to Real Madryt ostatecznie triumfował. Dla Liverpoolu bramki strzelali Darwin Nunez oraz Mohamed Salah, z kolei po stronie „Los Blancos” do siatki rywali trafiali dwukrotnie Vinicius Junior oraz Karim Benzema. Jedno trafienie dołożył Eder Militao.
Real Madryt w przeciętnej formie
Trzy tygodnie w futbolu to masa czasu. Na przestrzeni trzech tygodni wszystko może się zmienić. Po spotkaniu z Liverpoolem podopieczni Carlo Ancelottiego nie potrafili wygrać trzech kolejnych spotkań – z Atletico Madryt, FC Barcelona oraz Realem Betis. Dopiero w ostatniej kolejce La Liga udało im się pokonać Espanyol.
W meczu tym nie wystąpił najlepszy strzelec „Królewskich” Karim Benzema. Francuz zmagał się z drobnym urazem, aczkolwiek na dzisiejsze spotkanie będzie gotowy. Martwi jednak forma strzelecka kapitana Realu Madryt, który po meczu z Liverpoolem nie zdobył żadnej bramki. Francuz ma problem z trafianiem do siatki i jego postawa spotyka się z coraz większą krytyką kibiców. Krytykowany jest również Vinicius Junior, aczkolwiek on akurat z innych powodów, o których więcej tutaj.
Martwi również nieskuteczność Rodrygo i Fede Valverde. Obaj po przerwie spowodowanej mundialem nie prezentują najwyższej dyspozycji. O ile Urugwajczyk wiele braków nadrabia zaangażowaniem, o tyle od Brazylijczyka wymaga się więcej, niż aktualnie daje. Zwłaszcza kiedy musi zastępować Karima Benzemę na pozycji napastnika.
Problemem „Królewskich” jest również Toni Kroos. Niemiec to genialny piłkarz, ale w ostatnich miesiącach znacząco obniżył poziom gry i coraz więcej osób kwestionuje desygnowanie Kroosa w wyjściowej jedenastce kosztem chociażby Daniego Ceballosa. Toni zatracił jeden z aspektów, z których słynął. Mowa tutaj o stałych fragmentach, które ostatnio wykonuje w żenująco słaby sposób. Carlo Ancelotti zdaje się zauważać ten fakt i coraz częściej do rzutów wolnych czy rożnych podchodzą Luka Modrić czy Rodrygo.










