Wszyscy kibice piłki nożnej czekali na ten moment z utęsknieniem. Po ponaddwumiesięcznej przerwie zostaną wznowione elitarne rozgrywki Ligi Mistrzów. We wtorek wielkich emocji nie zabraknie z pewnością w Glasgow, gdzie tamtejszy Celtic zmierzy się z Juventusem Turyn, oraz w Walencji, gdzie gospodarze na Mestalla podejmą francuskie PSG.
Rozgrywki Ligi Mistrzów wchodzą w decydującą fazę. We wtorek odbędą się dwa mecze 1/8 finału. W pierwszych spotkaniach gospodarzami będą zespoły Celticu Glasgow i Valencii, które podejmą Juventus Turyn oraz Paris Saint-Germain. Emocje gwarantowane!
Celtic Glasgow – Juventus Turyn
Gospodarze wtorkowego meczu zagrają w 1/8 finału po raz pierwszy od pięciu lat. Wyjście z grupy G, zostawiając w pokonanym polu takie zespoły jak Spartak Moskwa i Benfica Lizbona, już jest sukcesem piłkarzy ze Szkocji. Faworytami dwumeczu z pewnością są jednak mistrzowie Włoch, ale jeśli waleczni „The Bhoys” zagrają tak jak w grupie z Barceloną, to wszystko jest możliwe.
Celtic Glasgow bezapelacyjnie lideruje w szkockiej lidze, mając już 18 punktów przewagi nad drugim Inverness FC. Z ostatnich 13 meczów ligowych podopieczni Neila Lennona wygrali 11. Dodatkowo „The Hoops” równie dobrze radzą sobie w Pucharze Szkocji, w którym nadal występują. Przed meczem z Juventusem zarówno trener Neil Lennon, jak i zawodnicy Celticu podkreślali, że przystępują do niego w roli outsidera, ale są z tego powodu zadowoleni. Będzie na nich ciążyła mniejsza presja, a jeśli zaprezentują swój najlepszy futbol, to z pewnością Juventus z Gianluigim Buffonem, Andreą Pirlo czy Paulem Pogbą w składzie ma się czego obawiać.
Juventusu Turyn miał fantastyczny koniec roku 2012, kiedy to z pierwszego miejsca w grupie awansował do 1/8 finału LM i wygrał sześć kolejnych spotkań w Serie A. W rok 2013 „Stara Dama” nie weszła już tak spektakularnie. W dziewięciu ostatnich meczach „Juve” wygrało tylko czterokrotnie i jego przewaga nad drugim w tabeli Napoli stopniała do pięciu punktów. Piłkarze z Turynu odpadli również z Pucharu Włoch po porażce z Lazio Rzym. Jednym z głównych powodów gorszych wyników zespołu Antonio Conte jest bez dwóch zdań kontuzja lidera bloku defensywnego Giorgio Chielliniego, którego nie zobaczymy również jutro na boisku w Glasgow. Mimo wszystko Juventus ma wielu innych wspaniałych piłkarzy, na czele z Pirlo, Buffonem, Giovinco i Vidalem, i z tego powodu jest stawiany w roli faworyta rywalizacji z Celtikiem.
Valencia – Paris Saint-Germain
Mecz między hiszpańską drużyną a liderem francuskiej Ligue 1 zapowiada się niezwykle emocjonująco. Bardzo trudnym zadaniem jest wskazanie faworyta spotkania, zwłaszcza z powodu dobrej formy obu zespołów. Ostatni pojedynek pomiędzy nimi zakończył się zwycięstwem piłkarzy ze stolicy Francji 3:0, a odbył się on w 2007 roku podczas Emirates Cup.
Gospodarze po słabym początku w Primera Division wrócili na właściwe tory i po weekendowym zwycięstwie na boisku w Vigo awansowali na czwarte miejsce w tabeli. Główną zasługą lepszych wyników piłkarzy z Walencji jest grudniowa zmiana na stanowisku trenera i pojawienie się w klubie Ernesto Valverde. Nowy szkoleniowiec wniósł dużo ożywienia w grę swoich piłkarzy, a co za tym idzie – wlał nadzieję w serca kibiców z Mestalla. W składzie Valencii we wtorkowy wieczór nie zobaczymy na pewno Jeremy’ego Mathieu, który dochodzi do siebie po kontuzji ścięgna Achillesa. Niepewny jest też występ Aly’ego Cissokho, który w meczu z Celtą zszedł z powodu urazu. Wiele będzie zależeć od dyspozycji najlepszego strzelca gospodarzy, Roberto Soldado, który w ligowych rozgrywkach ma na swoim koncie osiem bramek, a w Lidze Mistrzów cztery.









