Wtorkowy mecz Galatasaray Stambuł z Juventusem Turyn został odwołany ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne. Powtórka meczu nie była dla włoskiej drużyny udana, ponieważ w wyniku przegranej nie zobaczymy w dalszej fazie piłkarzy „Starej Damy”. Po meczu swego rozczarowania nie krył trener Antonio Conte.
Szkoleniowiec przegranego Juventusu szukał przyczyny porażki w warunkach atmosferycznych, które nie sprzyjały grze w piłkę nożną, a wręcz zamieniły spotkanie Galatasaray-Juventus w futbolową bijatykę.
– W przerwie mówiłem do sędziego, że granie w takich warunkach nie jest bezpieczne. Didier Drogba powiedział, że dla obu zespołów warunki były takie same, ale ja tak nie uważam, ponieważ my próbowaliśmy grać w piłkę. Tymczasem to była futbolowa bijatyka. – Chciałbym pochwalić moich chłopców, ponieważ dali z siebie wszystko na boisku, które nie nadawało się, aby uprawiać na nim piłkę nożną nożną – powiedział zdenerwowany Conte.
Antonio Conte był bardzo rozczarowany porażką i uznał, że przegrana z turecką ekipą była niesprawiedliwa dla jego drużyny.
– Naszym błędem było to, że doprowadziliśmy do ostatniego spotkania, które decydowało o wszystkim. Na normalnym boisku jestem pewny, że gralibyśmy swój mecz. Nie mogliśmy przewidzieć takich warunków. Z mojego punktu widzenia nasze odpadnięcie jest niesprawiedliwe, ale sami sobie skomplikowaliśmy sytuację wcześniej. W zeszłym sezonie też mieliśmy słaby start, ale potem się udało awansować. Tym razem sytuacja była inna – zakończył.









