Za nami faza grupowa Ligi Mistrzów. Tradycyjnie byliśmy świadkami wielu pięknych bramek i zaskakujących rozstrzygnięć, chociaż tych drugich, w porównaniu z poprzednimi latami, było niewiele. Czas więc na przypomnienie najważniejszych momentów.
Atletico, Real Madryt, Monaco, Borussia, Bayern, Barcelona, Chelsea, Porto, Manchester City, Juventus, Basel, Leverkusen, Arsenal, PSG, Schalke, Szachtar. Te 16 drużyn okazało się najlepsze w pierwszej fazie Champions League. Lada dzień będziemy świadkami losowania kolejnej rundy, ale już teraz możemy być pewni, że będzie kilka ciekawych pojedynków. Zanim do tego dojdzie, przypomnijmy sobie najważniejsze wydarzenia poprzednich miesięcy.
Największe odkrycie
Bez wątpienia na to miano zasłużyło FC Basel. Szwajcarzy co prawda już w poprzednich latach w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy pokazywali, że mogą być groźni dla każdego, ale mimo wszystko mało kto wierzył, że będą w stanie osiągnąć sukces, skoro ich rywalami mieli być gracze Realu i Liverpoolu. Mimo to byli w stanie sprawić dużą niespodziankę i zagrają w kolejnej rundzie.
Największe rozczarowanie
Skoro największym wygranym tej edycji są gracze Basel, to automatycznie do grona tych, którzy najbardziej rozczarowali, musieli trafić piłkarze prowadzeni przez Brendana Rodgersa. Owszem, walijski menedżer stracił przed sezonem Luisa Suareza, ale miliony, które przeznaczył na przedsezonowe wzmocnienia, powinny wystarczyć przynajmniej do zajęcia drugiego miejsca w grupie. Stało się jednak zupełnie inaczej.

To spowodowało, że nad głową Rodgersa pojawiły się czarne chmury, które w jego przypadku nie zwiastują niczego dobrego. Przepędzić je będzie można tylko w jeden sposób: poprzez odnoszenie kolejnych zwycięstw, tyle że już w Lidze Europy.
Najbardziej rozczarowani
Na to wyróżnienie zasłużyli zawodnicy Romy. Podopieczni Rudiego Garcii przed ostatnią kolejką fazy grupowej znajdowali się na drugim miejscu w tabeli i kwestię awansu do kolejnej rundy dzierżyli w swoich dłoniach. Do pełni sukcesu wystarczyło bowiem zwycięstwo lub bezbramkowy remis w starciu z Manchesterem City. To okazało się jednak barierą nie do przeskoczenia i na pocieszenie musi im wystarczyć tylko Liga Europy.
Najbardziej skuteczni
W tej edycji Champions League najskuteczniejsi okazali się gracze Chelsea, którzy podczas sześciu meczów ligowych wpisali się na listę strzelców 17 razy. Tuż za podopiecznymi Jose Mourinho uplasowali się chociażby Real, Bayern i Porto, które uzyskały 16 trafień.
Jeśli chodzi o statystyki indywidualne, to tutaj najlepszy jest Brazylijczyk Luis Adriano, który pokonywał bramkarzy rywali aż dziewięć razy. Jako że Szachtar będzie grał w kolejnej rundzie, to będzie okazja, aby ten wynik jeszcze poprawić. A to konieczne, aby myśleć o koronie króla strzelców, bo grupa pościgowa z Leo Messim na czele traci niewiele.











