Szalony był to mecz, nie zapomnę go nigdy… Polacy przyprawili nas o zawał kilka razy, odrabiając dwubramkową stratę, później tracąc gola, aby ostatecznie zremisować… Więcej o meczu przeczytacie jednak w osobnym artykule na naszej stronie. W tym skupimy się przede wszystkim na naszych piłkarzach, których postaramy się jak najrzetelniej ocenić. Oczywiście wszystko przez pryzmat minionego spotkania.
Aby wszystko było jasne i przejrzyste – posługujemy się skalą „szkolną”. To znaczy wystawiamy oceny od 1 (beznadziejny występ), do 6 (występ fenomenalny). Bez zbędnego przedłużania, takie oto oceny wystawiliśmy naszym piłkarzom:
Wojciech Szczęsny – 3
Golkiper naszej reprezentacji dziś więcej grał nogami niż rękoma. Węgrzy oddali cztery celne uderzenia, przy pierwszej bramce sytuacja była trudna, jednak wydaje się, że Szczęsny mógł lepiej przykryć bliższy słupek. Przy drugim golu bramkarz był właściwie bez szans. Wojtek zaliczył kilka dobrych interwencji, ale często także na oślep wybijał piłkę.
Jan Bednarek – 2
Bednarek zagrał bardzo słaby mecz. Zawalił przy pierwszym golu, dając się wyprzedzić Sallaiowi, później też nie rozgrywał fantastycznego spotkania. Nie liczymy oczywiście podań wymienionych z Helikiem, bo obaj obrońcy chcieli chyba we dwóch rozklepać reprezentację Węgier. I to na własnej połowie.
Michał Helik – 2+
Mocno przeciętny występ. Helik miał duże problemy podczas wyprowadzania piłki – a raczej wybijania jej jak najdalej od naszego pola karnego, bo podania wymieniał chyba tylko z resztą defensorów. Łącznie zaliczył sześć strat, co jak na środkowego obrońcę jest wartością… niepożądaną.
Bartosz Bereszyński – 3
Przez większość spotkania Bereszyński wydawał się zagubiony. Podobnie jak Helik podania wymieniał raczej tylko w swojej formacji, często wybijał piłki do przodu bez większego pomysłu, w dodatku wiele jego podań nie odnajdywało pożądanego adresata. Co by jednak nie mówić, to on dośrodkował piłkę do Roberta Lewandowskiego po rozegraniu dwójkowej akcji na skrzydle. Dlatego za tę asystę nieco podnosimy ocenę.
Arkadiusz Reca – 2
Reca również miał nieco udziału przy pierwszej straconej przez Polaków bramce. Poza tym w ofensywie dawał mniej, niż byśmy tego od niego oczekiwali. Jako wahadłowy także w defensywie nie spisywał się fenomenalnie. Arek posłał sześć dośrodkowań w pole karne, żadne nie znalazło adresata, często również tracił futbolówkę, dlatego i ocena dla niego nie jest wysoka.
Grzegorz Krychowiak – 4-
Krychowiak zagrał bardzo solidne spotkanie. Co chwilę znajdował się przy piłce, w drugiej połowie rozprowadzał akcje „Biało-czerwonych”. Niestety, przed przerwą zaliczył kilka strat w niebezpiecznych strefach na własnej połowie. Ogólnie jednak jego występ można ocenić pozytywnie, szukał kreatywnych rozwiązań, dobrze spisywał się w defensywie, szczególnie po przerwie. Pomocnik nie bał się również przytrzymać piłki i uspokoić gry, co było kluczowe przeciwko Węgrom.











