Aż nie chce się wierzyć, że najlepsza liga piłkarska na świecie będzie nieobecna przez następne 13 dni z powodu przerwy na rozegranie dwóch ostatnich kolejek eliminacji mistrzostw świata. Miejmy nadzieję, że międzynarodowe rozgrywki dostarczą nam tyle samo emocji, co angielski futbol klubowy każdego weekendu. Bo i w tym, dopiero co zakończonym, działo się, i to sporo.
Guardiola vs Conte
Największym hitem ostatniego weekendu było starcie gigantów na szczycie, czyli Chelsea Londyn z Manchesterem City. Drużyna Guardioli tuż przed potyczką straciła swojego kluczowego gracza, Sergia Aguero, który w wyniku wypadku samochodowego doznał złamania żeber i przez jakiś czas nie będzie mógł pomagać kolegom, przynajmniej nie na boisku. Potencjał ofensywny „The Citizens” jest jednak na tyle spory, że nawet bez takiego działa jak Argentyńczyk budzą respekt. „The Blues” wychodzili na murawę z jedną myślą – zwyciężyć, ale szybko kontrolę przejęło City i to przyjezdni prowadzili grę. Dodatkowo Conte jeszcze w pierwszej połowie, dokładnie w 35. minucie, musiał zdjąć z boiska Alvara Moratę, który doznał urazu. Klub z Etihad Stadium strzelił tylko jedną bramkę, za to nieprzeciętnej urody, bowiem Kevin De Bruyne idealnie przymierzył zza pola karnego, nie dając szansy Courtoisowi na obronę. Jak się okazało, gol Belga wystarczył, by trzy punkty powędrowały do Manchesteru City, dzięki czemu też podopieczni Guardioli pozostali liderami Premier League.
Niesamowity Harry Kane
Napastnik Tottenhamu kiedy już zacznie strzelać, to robi to masowo i seriami. Nie inaczej było tym razem. W tygodniu hat-trick w Lidze Mistrzów, w weekend dublet z Huddersfield. Anglik swój wspaniały występ okrasił bramką strzeloną lewą nogą zza pola karnego, dzięki czemu wydaje się snajperem niemal doskonałym, o szerokim wachlarzu sposobów na pakowanie piłki do siatki.
Kolejna wysoka wygrana „Czerwonych Diabłów”
O tym, że obie drużyny z Manchesteru będą silne w tym sezonie, wiedział każdy, ale chyba nikt nie spodziewał się, że będą tak łeb w łeb szły po tytuł mistrzowski, zostawiając resztę stawki daleko za sobą. Drużyna Mourinho imponuje skutecznością na początku tegorocznej kampanii, zarówno w Anglii, jak i w Europie. Nawet jeżeli nie mogą trafić do bramki Lukaku czy Mkhitaryan, z pomocą spieszą Mata i Fellaini. Tym razem ofiarą klubu z Old Trafford padło Crystal Palace, mecz zakończył się ulubionym ostatnio przez United wynikiem 4:0.
Pochwały
Grzegorz Krychowiak
Kolejne bardzo dobre spotkanie w barwach West Bromwich Albion zaliczył Krychowiak. Oprócz świetnej jak zwykle pracy w destrukcji, popisał się także piękną asystą przy trafieniu Rondona. Dobra postawa Polaka zaowocowała powrotem do reprezentacji – widać, że „Krycha” dobrze się odnalazł w angielskich realiach i jest na dobrej drodze do odzyskania dawnej pozycji w świecie piłkarskim, na którą zapracował sobie w Sevilli. Oby tak dalej.











