Marek Citko bardzo dobrze zna Franciszka Smudę. Były piłkarz Widzewa, z którym grał w Lidze Mistrzów, wypowiadał się na temat wydarzeń 2010 roku dotyczących piłki europejskiej oraz reprezentacji, popierając w pełni jej selekcjonera.
Najciekawszym spotkaniem 1/8 finału będzie chyba mecz Inter – Bayern, który będzie rewanżem za finał poprzedniej edycji. Czy mediolańczycy po odejściu Mourinho mają szanse z podopiecznymi Van Gaala?
Inter na pewno stracił po odejściu Mourinho, wydaje się, że jest słabszy. Bayern też nie jest w szczytowej formie, jeśli chodzi o ligę. To kwestia dnia. Szanse oceniam na 50 na 50.

Grał Pan w lidze szwajcarskiej. Kto ma większe szanse na sprawienie niespodzianki w LE: FC Basel czy Young Boys Berno?
Moim zdaniem Basel ma o wiele większe szanse niż YB. Jest to, można powiedzieć, największy i najbardziej doświadczony klub w Szwajcarii. Niemal zawsze jak nie uda mu się awansować do Ligi Mistrzów, to gra w Lidze Europejskiej. Jest to drużyna, która może coś zwojować, choć też do pewnego pułapu.
Czy ktoś jest w stanie zatrzymać Barcelonę? Nawet Derby Europy pokazały, że odwieczny rywal z Madrytu wydaje się bezradny…
Na dzień dzisiejszy myślę, że nie ma drużyny, która na papierze jest w stanie zatrzymać Barcelonę. Jednak tak jak mówię, teraz w Lidze Mistrzów to jest dwumecz, kwestia słabszej dyspozycji, szczególnie w tym przypadku Messiego, i wówczas jest jakaś szansa na pokonanie Katalończyków. Ciężko na dzień dzisiejszy wytypować jakąś drużynę, która zdołałaby ich powstrzymać. Chyba że Real i Mourinho coś wymyślą… Wprawdzie w tym roku w Gran Derbi to mu się nie udało, chciał walczyć z Barceloną jak równy z równym, co zakończyło się klęską. Jednak w zeszłym sezonie Mourinho znalazł sposób na Barcelonę i myślę, że tym razem drużynę ustawi zupełnie inaczej. Linia obronna powinna być ustawiona na 16-20. metrze, a nie na 30-40., co zdecydowanie było błędem.
A jak Pan ocenia posunięcie trenera Mourinho i czerwone kartki Ramosa i Xabiego Alonso w meczu z Ajaksem?
Jeśli chodzi o czerwone kartki w meczu z Ajaksem, uważam, że to jest cwaniactwo ludzi, którzy tak jakby posługują się prawem, działają w jego świetle. Sam nie wiem, czy bym tak zrobił, zależy od sytuacji. Nie jest wcale powiedziane, że bez tych piłkarzy Real będzie grał słabiej. Na pewno to nie jest w duchu fair play. Jednakże taki zespół jak Real Madryt nie powinien tak kombinować, bo takie kluby muszą mieć taką dwudziestkę, w której inni zawodnicy mogą zastąpić nieobecnych.












