– Louis van Gaal to człowiek, przy którym wielu zawodników staje się lepszymi. Myślę, że dzięki niemu jestem lepszym zawodnikiem – takimi słowami komplementuje swego szkoleniowca stoper Manchesteru United, Chris Smalling. Dla 25-latka ostatnie tygodnie to najlepszy okres w karierze. Chwalony jest niemal na każdym kroku, począwszy od holenderskiego szkoleniowca po byłego piłkarza Arsenalu, Martina Keowna, uznaje się go za lidera defensywy „Czerwonych Diabłów”.
Wpływ van Gaala
Drużyna z Old Trafford do spółki z Manchesterem City, Arsenalem oraz Tottenhamem straciła najmniej bramek w ligowej stawce. Defensywa to największy pozytyw tego sezonu, jeśli chodzi o Manchester United. W związku z problemami pod bramką rywali to świetna postawa obrońców zapewnia Manchesterowi dobre wyniki. Ogromny wpływ na grę formacji defensywnej ma Smalling. To on jest tam szefem, od którego najwięcej zależy. Reprezentant Anglii pod okiem Holendra poczynił spore postępy, rozwijając się zarówno piłkarsko, jak i mentalnie.
Pod względem sportowym w ostatnich miesiącach niewiele można mu zarzucić. Smalling prezentuje się bardzo pewnie i nie ma znaczenia, czy jego partnerem na środku obrony jest Daley Blind czy Phil Jones. Świetna postawa w duecie z tym ostatnim zatrzymała przed tygodniem rozpędzonych rywali zza miedzy, którzy po raz pierwszy w obecnym sezonie nie potrafili umieścić piłki w siatce.
Zdaniem zainteresowanego duży wpływ na jego rozwój ma van Gaal. To pod jego okiem Anglik wyrósł na ostoję defensywy, dowodząc nią we wszystkich meczach Premier League i Ligi Mistrzów, które rozegrały w tym sezonie „Czerwone Diabły”. Według jednego z portali prezentujących statystyki zawodników Smalling w tym sezonie notuje średnio niewiele ponad dwa przechwyty na mecz. 25-latek imponuje agresją w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Smallinga zbudowało wsparcie okazywane mu przez van Gaala. W poprzednim sezonie były zawodnik londyńskiego Fulham rozegrał w lidze 25 spotkań, ale obecne 10 meczów na koncie na koniec października pokazuje, że Holender mocniej zaufał swemu podopiecznemu. Anglikowi dopisuje zdrowie, z którym przez minione pięć sezonów w barwach „Czerwonych Diabłów” bywało różnie. Regularna gra pomogła Smallingowi ustabilizować formę. – To coś, czego naprawdę potrzebowałem. Regularna gra sprawiła, że gram na równym poziomie – komentuje swą postawę obrońca Manchesteru United.











