Atletico Madryt już myśli nad ewentualnym następcą Radamela Falcao. Kolumbijski napastnik ciągle łączony jest z transferem do silniejszego klubu i wydaje się, że madrytczycy znaleźli już piłkarza, który zająłby jego miejsce. Mowa o Javierze Hernandezie.
Na razie nikt na Vicente Calderon nie myśli o stracie Falcao, jednak w letnim oknie transferowym zatrzymanie go w klubie będzie zadaniem niezwykle trudnym. Jakby tego było mało, stolicę Hiszpanii opuścić może także Adrian Lopez, łączony z przeprowadzką do Arsenalu Londyn.

„Kanonierzy” złożyli już rzekomo pierwszą ofertę za piłkarza Atletico, opiewająca na 12 milionów euro. Radamelem Falcao interesują się z kolei najlepsze europejskie kluby, z PSG, Chelsea, Manchesterem City i Realem Madryt na czele.
Na Półwyspie Iberyjskim spekuluje się, że Adrian może zmienić barwy klubowe jeszcze tej zimy, o ile Arsenal zdecyduje się zapłacić kwotę zapisaną w kontrakcie – 17,7 miliona euro. Gdyby do tego doszło, „Rojiblancos” jeszcze w styczniowym oknie transferowym staraliby się o kupno Javiera Hernandeza z Manchesteru United.
„Chicharito” w tym sezonie odgrywa głównie rolę rezerwowego, co jednak nie zmienia faktu, że w 22 rozegranych do tej pory spotkaniach zdobył już dwanaście goli. Karuzela transferowa jest jednak zdecydowanie bardziej pokręcona, niż się wydaje. „Czerwone Diabły” byłyby skłonne sprzedać meksykańskiego piłkarza, o ile do przodu ruszyłaby sprawa transferu Roberta Lewandowskiego, który rzekomo nadal jest celem numer jeden sir Aleksa Fergusona.











