Chelsea Londyn zremisowała 2:2 z Juventusem Turyn. Po pierwszej połowie podopieczni Roberto Di Matteo prowadzili 2:1, ale po przerwie mistrzowi Włoch udało się wyrównać dzięki bramce Fabio Quagliarelli.
Pierwszy raz na Stamford Bridge zaatakowali gospodarze, kiedy Ramires po odebraniu piłki rozpędził się i podał do Oscara, który wywalczył rzut rożny. Po rozegraniu stałego fragmentu gry w polu karnym Juventusu zrobiło się niemałe zamieszanie, ale po wszystkim futbolówkę złapał Gianluigi Buffon. Następnie „The Blues” egzekwowali kolejny rzut rożny. Tym razem udało się uderzyć Davidowi Luizowi, lecz Buffon znów był tam, gdzie powinien być. Po dwóch dobrze rozegranych rzutach rożnych Frank Lampard postraszył też dobrym strzałem w 11. minucie, jednak piłka odbiła się od piłkarza Juventusu i trafiła w ręce Buffona. Na zakończenie pierwszego kwadransa na strzał zdecydowali się w końcu goście, a konkretnie Arturo Vidal, ale jego uderzenie po rykoszecie opuściło plac gry.
Później w pole karne dośrodkował Eden Hazard, uderzył Fernando Torres, a futbolówka niebezpiecznie odbiła się od kilku piłkarzy „Starej Damy” i opuściła boisko. W 21. minucie Barzagli znakomicie podał do Claudio Marchisio, a ten znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak za daleko wypuścił sobie piłkę, którą wybił Petr Cech. Po chwili bardzo groźnie zrobiło się w polu karnym Buffona. Wtedy to futbolówkę otrzymał Ramires, ale zamiast uderzyć, za mocno podał do Torresa i goście zażegnali zagrożenie. Dwie minuty później w polu karnym „The Blues” piłka trafiła do Lichtsteinera, który nie potrafił wykończyć akcji. Swoją okazję miał także Mirko Vucinić. Czarnogórzec otrzymał podanie od Vidala i w dobrej sytuacji trafił w boczną siatkę bramki Petra Cecha.
W końcu w 31. minucie kibice na Stamford Bridge wpadli w szał. Wówczas Eden Hazard podał do Oscara, a ten uderzył bardzo mocno i piłka po rykoszecie trafiła do bramki Buffona. Po dwóch minutach futbolówka znów dotarła do Oscara, który odwrócił się i z półobrotu w pięknym stylu wpakował ją do siatki po raz drugi. To było szaleńcze kilka minut na Stamford Bridge, podczas 120 sekund Oscar dos Santos dwukrotnie pokonał bowiem jednego z najlepszych bramkarzy świata, i to w nieziemski sposób.
Jakby tego było mało, niedługo potem piłka wylądowała także w bramce Chelsea Londyn. Strzelcem pierwszego gola dla Juventusu był Arturo Vidal. Chilijczyk od kilku minut utykał, ale gdy już dostał piłkę na dwudziestym metrze od Claudio Marchisio, uderzył bardzo mocno i pokonał Petra Cecha. Dobrym strzałem pod koniec pierwszej połowy popisał się jeszcze Ramires, ale tym razem dobrą interwencją wykazał się Gianluigi Buffon.
Po przerwie od razu zaatakowała Chelsea. Groźnie dośrodkował Eden Hazard, a do piłki nie zdołał doskoczyć Ramires. Po chwili bardzo mocno zza pola karnego strzelił Bronislav Ivanović, jednak uderzenie obrońcy „The Blues” zostało świetnie obronione przez Gianluigiego Buffona. W 52. minucie Frank Lampard wywalczył rzut wolny tuż przed polem karnym gości. Do piłki podszedł sam poszkodowany i popisał się piekielnie mocną bombą na bramkę Buffona. Włoski golkiper znów był jednak na swoim miejscu i wybronił strzał Anglika. W 58. minucie na Stamford Bridge zrobiło się bardzo głośno. Wtedy to w pole karne gości wbiegł Eden Hazard, po czym się przewrócił, oczekując rzutu karnego. Sędzia Pedro Proenca był jednak nieugięty i nakazał Belgowi wstać.










