Potencjalni kandydaci do spadku z Premier League? Tak, nie sposób ich pominąć. Obok Burnley czy Huddersfield są to zespoły, które w tej chwili mają największe problemy, by wydostać się z zabójczej mielizny. Ponadto inni rywale nabrali nieco wiatru w żagle (Southampton czy Crystal Palace), więc powodów do optymizmu nie ma zbyt wiele. Któraś z drużyn może utonąć, ale która?
Niełatwo jest marzyć o utrzymaniu, gdy defensywa zawodzi właściwie w każdym momencie. Mówimy bowiem o formacjach z wielkimi dziurami, których nie powstydziłby się nawet najwyższej jakości ser szwajcarski. Obie ekipy straciły do tej pory najwięcej bramek w lidze (38 i 42), co na Wyspach przynosi opłakane konsekwencje.
Nadzieją Fulham jest stabilizacja
Tytułowi beniaminkowie mają ogromne problemy pod własną bramką, to fakt. I o ile Cardiff można w jakimś stopniu usprawiedliwiać (do czego przejdę później), o tyle „The Cottagers” powinni radzić sobie zdecydowanie lepiej. W przeciwieństwie do biedniejszego kopciuszka Premier League „Wieśniacy” mają do dyspozycji szereg solidnych nazwisk. Zakupy poczynione przed startem rozgrywek były – zdawać się mogło – rozsądne, jednak seria niepowodzeń ową wątpliwość brutalnie weryfikowała.
Właściwie w każdej kolejce można było odnieść wrażenie, że zestawienie obronne Fulham wybiera maszyna losująca. Kontuzje, wykluczenia, niemoc w przekuciu formy z Championship na wyższy poziom. Nowe twarze nie zgrywały się ze starymi tak, jak powinny. Dosłownie co tydzień Slaviša Jokanović (były już trener londyńczyków) wymieniał pojedyncze ogniwa i szukał rozwiązania, którego ostatecznie nie odnalazł. Pod jego wodzą formacja defensywna raziła niestabilnością i popełniała proste błędy.
Nadzieja pojawiła się w osobie Claudio Ranierego, który twierdził: – . Ot, po kilku spotkaniach pod batutą Włocha niemożliwe stało się możliwym. Fulham zanotowało czyste konto z Newcastle, ale wbrew pozorom nie to jest najważniejsze. Włoski szkoleniowiec stworzył podwaliny, które niezmienne są od początku jego pracy w Londynie. Bramki Rico regularnie bronią ci sami piłkarze, czyli m.in Mawson i Odoi. Na Craven Cottage nareszcie powstał jakiś zalążek stabilności.












