Za nami drugie barażowe spotkanie eliminacji do mistrzostw świata w Brazylii. W starciu pomiędzy Chorwacją a Islandią górą okazali się gospodarze, którzy wynikiem 2:0 zapewnili sobie awans na mundial.
Zagwarantowanie sobie wyjazdu na mistrzostwa świata dla Chorwacji nie należało do najprostszych. Tegoroczny „kopciuszek” eliminacji okazał się wielką niespodzianką i przysporzył sporo problemów reprezentacji z Półwyspu Bałkańskiego. W pierwszym meczu Chorwaci nie zdołali wbić bramki niżej sytuowanej w rankingach Islandii i mecz zakończył się remisem. Na swoim podwórku gospodarze pokazali jednak klasę i wygrali dwubramkową przewagą, mimo iż od 38. minuty grali w osłabieniu.

Pierwsze minuty spotkania przypominały nieco pierwsze starcie reprezentacji, kiedy to obie drużyny jakby bały się przejąć inicjatywę. Jak się później okazało, była to tylko cisza przed burzą. Już w 12. minucie kibice Islandii mogli się cieszyć ze zdobytej bramki. Niestety, był to tylko fałszywy alarm, gdyż gol został strzelony ze spalonego. W dalszej części spotkania dało się zauważyć przewagę Chorwacji, która zdecydowanie częściej posiadała piłkę. Nie trzeba było długo czekać, aby te statystyki zamienić na bramkę. W 27. minucie Chorwaci przeprowadzili szturm na bramkę przeciwnika i po precyzyjnym podaniu Rakiticia, Mandzukić skierował piłkę do siatki. Napastnik chorwacki nie mógł jednak zbyt długo fetować zdobytego gola. Po kilku minutach piłkarz otrzymał za faul czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko.
Wszyscy, który liczyli na przewagę Islandii w drugiej części spotkania, z pewnością się rozczarowali. Wyspiarze nie tylko nie potrafili wykorzystać przewagi liczebnej, ale i zaraz po gwizdku arbitra stracili gola. Tym razem strzelcem bramki okazał się Darjio Srna. Gospodarze jeszcze kilkakrotnie starali się zagrozić rywalom. Wspaniałą okazję na podwyższenie wyniku miał w 59. minucie Mateo Kovacić. Chorwat okiwał dwóch obrońców Islandii, jednak jego strzał zatrzymał bramkarz gości, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Stały fragment gry również podniósł ciśnienie wszystkim na boisku. Po dośrodkowaniu w pole karne mógł paść gol, ale piłka natrafiła na poprzeczkę. Grający w dziesiątkę Chorwaci przez cały czas kontrolowali spotkanie i jeszcze kilka razy mieli szansę na podwyższenie wyniku. Natomiast reprezentacja Islandii przez cały mecz nie stworzyła chyba ani jednej groźnej sytuacji.
Przegranie tego spotkania przez Islandczyków nie umniejsza jednak ich zasługom. Dojście do tej fazy eliminacji i tak jest wielkim sukcesem dla tego maleńkiego kraju. Lecz jak to bywa w rywalizacji i sporcie, wygrał lepszy i do mistrzostw świata w Brazylii mogą szykować się już Chorwaci.










