Ariel Borysiuk jest obecnie czołowym zawodnikiem drugoligowego 1. FC Kaiserslautern. Nic więc dziwnego, że na razie nie chce się nigdzie przenosić, a jego głównym celem jest awans wraz ze swoją drużyną do Bundesligi.
Były zawodnik Legii Warszawa po przyjściu do Kaiserslautern nie uratował tego klubu przed spadkiem. Obecnie jego zespół zajmuje 5. miejsce, ale jeśli wygra dzisiejsze spotkanie, awansuje na pozycję wicelidera tabeli.

– Przyjęto mnie tu bardzo serdecznie i okazano mi całą, potrzebną i naprawdę wielką pomoc. Przyjęli mnie tak nie tylko koledzy, trener czy zarząd klubu, ale wszyscy, z którymi się tu zetknąłem. To było naprawdę wspaniałe – Borysiuk wspomina swoje pierwsze dni w klubie.
Przed wyjazdem z Polski Borysiuk był kluczowym zawodnikiem „Wojskowych”. W barwach Legii rozegrał 90 spotkań. Jakie różnice pomocnik reprezentacji Polski zauważa pomiędzy ekstraklasą a Bundesligą?
– Trenuje się tutaj intensywniej i więcej, a poza tym jest o wiele większa konkurencja w drużynie. Do meczu wychodzą najlepsi, ci w najlepszej formie. Granie w sobotę jest jakby nagrodą za ciężką pracę przez cały tydzień. W piłce na poziomie naprawdę profesjonalnym wszędzie pracuje się ciężko. Ale wyniki dają niesamowitą satysfakcję. Jeżeli są, o obciążeniach treningowych szybko się zapomina.
Bundesliga jest jedną z najlepszych lig, jeśli chodzi o frekwencję na meczach. Borysiuk pokusił się o porównanie kibiców na stadionach w Polsce i Niemczech.
– Jednak na naszych trybunach w Kaiserslautern jest tak samo gorąco, jak było na Legii. Może jest to kibicowanie bardziej kulturalne, jakby to można powiedzieć, ale równie pełne emocji i temperatury. Mamy tu wspaniałych kibiców, dla których naprawdę chce się grać.
Pomocnik Kaiserslautern, który w styczniu podpisał umowę obowiązującą do 2016 roku powiedział również o swoich planach na przyszłość.
– Chcę wrócić z 1 FC Kaiserslautern do 1. Bundesligi. Mam nadzieję, że uda się nam to w tym sezonie. Czuję się tu doskonale, gram praktycznie w każdym meczu. Czuję, że jestem tej drużynie potrzebny i to jest dla mnie bardzo ważne. Absolutnie nie myślę o grze w innym klubie.











