W środowy wieczór poznamy wynik drugiego półfinału Ligi Mistrzów, czyli starcia Borussii Dortmund z Realem Madryt. Wielu zawodników BVB pierwszy raz ma okazję grać swoje mecze na tak wysokim poziomie. Jednym z tych piłkarzy jest Kuba Błaszczykowski, który jak się okazuje kibicuje… środowemu rywalowi.
Kiedy piłkarz kibicuje swemu najbliższemu rywalowi, dochodzi do swego rodzaju konfliktu interesów. Oczywiście Kuba na czas meczu zapomni o sympatii, jaką darzy zespół Mourinho, jednak sam fakt, że będzie mierzył się ze swoim ulubionym klubem, wygląda bardzo ciekawie.
– Zawsze kibicowałem Realowi. Od najmłodszych lat. Pierwszy Real, który pamiętam i którym się zachwycałem, to była drużyna z Fernando Hierro, Michelem Salgado, Fernando Redondo czy Fernando Morientesem. Później, w sumie nie tak dawno, w Realu grali Raul, Zinedine Zidane czy Luis Figo – powiedział Błaszczykowski.
O formę Kuby nie należy się obawiać. Kapitan reprezentacji Polski już mierzył się z madryckim klubem i bynajmniej nie dało się zauważyć, że Błaszczykowski odpuszczał rywalom. Środowy pojedynek zapowiada się niezwykle ciekawie. W meczu na pewno wystąpi nasza trójka z Dortmundu, czyli Lewandowski, Piszczek i właśnie Kuba. Drugi półfinał rozpocznie się o godzinie 20:45.









