Biednemu wiatr w oczy – Real Madryt zdyskwalifikowany z Copa del Rey?!


2 grudnia 2015 Biednemu wiatr w oczy – Real Madryt zdyskwalifikowany z Copa del Rey?!

W środowym meczu 1/16 Copa del Rey Real Madryt mierzył się z niżej notowanym Cadiz. To przeciwnik, z którym „Królewscy” uporali się bez problemu i wygrali 3:1. Wszystko jednak wskazuje na to, że zostaną zdyskwalifikowani z turnieju.


Udostępnij na Udostępnij na

O co się rozchodzi? Ano o to, że w spotkaniu z drugoligowcem Rafael Benitez desygnował do gry Denisa Cherysheva, który normalnie powinien pauzować (z racji otrzymania trzech żółtych kartek w tych rozgrywkach). Kara ta obowiązuje jeszcze od czasów gry w Villarrealu. Rosyjski piłkarz został ukarany „żółtkiem” w półfinałowym starciu z FC Barcelona. Protokół z dnia 6 marca 2015 roku wyraźnie stanowi, że Cheryshev musi opuścić jedno spotkanie.

Klub ze stolicy Hiszpanii jest już pewny walkoweru. W myśl artykułu 76. Regulaminu rozgrywek sankcją za tego typu przewinienie jest wyeliminowanie z turnieju. Zresztą Hiszpański Związek Piłki Nożnej potwierdził już, że jeśli Cadiz do czwartku do godziny 14:00 złoży oficjalną skargę, Real Madryt zostanie zdyskwalifikowany. Według dziennikarki Canal plus, Monici Marchante, prawnik „Żółtej Łodzi Podwodnej” zapowiedział, że zostaną podjęte właściwe kroki w tej sprawie. Potwierdził także, że dojdzie do spotkania Rady Administracyjnej tuż po meczu. Co ciekawe, nawet kibice na stadionie odśpiewują głośne „Che-ry-shev no puede jugar” (Cheryshev nie może grać), więc zawodnicy z ławki Realu z pewnością są już świadomi całej sprawy.

https://twitter.com/Troll__Football/status/672178228392566786

Podobna sytuacja miała miejsce w tej edycji Copa del Rey. Hiszpanie w meczu z CD Mirandes wprowadzili do gry nieuprawnionego Unaia Garcię, który w poprzedniej edycji Copa został ukarany czerwoną kartką. Pomimo porażki Mirandes 1:2 wynik został zweryfikowany na 3:0 i to „Warchlaki”awansowały do kolejnej rundy. Ponadto władze „Los Rojillos” zostali ukarani karą finansową w wysokości 6 tys. euro. Przypadek Osasuny sprawia, że „Królewscy” nie będą mieli żadnych argumentów do tego, aby odwołać się od ewentualnej decyzji o wykluczeniu.

Co prawda w środę 24-latek z Rosji został zmieniony w przerwie, ale to niczego już nie zmieni. Rafael Benitez już raz miał do czynienia z tego typu sytuacją w 2001 roku, kiedy to jeszcze prowadził Valencię. W meczu z Noveldą Hiszpan przekroczył limit dozwolonych piłkarzy spoza Unii Europejskiej. Wtedy nieuprawniony skład zagrał ze sobą tylko minutę i pomimo że „Nietoperze” wygrały, to później także zostały ukarane walkowerem.

Na myśl nasuwa się od razu Legia Warszawa i wszystkim dobrze znany przypadek Bereszyńskiego. Polak został wpuszczony na ostatnie minuty gry rewanżowego spotkania z Celtikiem Glasgow w ramach eliminacji do Ligi Mistrzów. „Wojskowi” ten mecz wygrali, jednak ostatecznie zostali ukarani walkowerem.

Na Twitterze aż wrze na ten temat. Piłkarz FC Barcelona, Gerard Pique, po prostu… wyśmiał swojego największego rywala. Inni zaś zastanawiają się, kto popełnił błąd w tej sytuacji. Wydaje się, że konsekwencje w tym wypadku ponosi kierownik drużyny, a nie trener. Tak właśnie było rok temu, gdy pracę w Legii straciła Marta Ostrowska. Niedopuszczalne jest jednak, by tego typu zdarzenia miały miejsce na tak wysokim poziomie i w tak poważnym klubie.

Jest to kolejny cios dla kibiców Realu w tym sezonie: najpierw afera z transferem z De Geą, później klęska z Barceloną, a dziś prawdopodobne wykluczenie z krajowego pucharu. Wygląda na to, że w klubie poleci kilka głów. Pierwszym do odstrzelenia jest Florentino Perez!

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze