W ostanim czasie wiele wydarzyło się w klubie spod Wawelu. Wisła Kraków przeszła gruntowną przemianę na kilku płaszczyznach. Wiele jednak wskazuje, że to nie koniec zmian w „Białej Gwieździe” i w najbliższym czasie będziemy świadkami kolejnych ruchów. Wisła Kraków powoli ewoluuje. Co w takim razie stało się w Krakowie w niedalekiej przeszłości?
Wisła Kraków ma za sobą rozczarowującą rundę w 1. lidze. „Biała Gwiazda” zajmuje w niej dopiero dziesiąte miejsce i daleka jest od realizacji swoich celów, czyli awansu do ekstraklasy. W dodatku źle wygląda również sytuacja finansowa krakowian. To wszystko doprowadziło do dużych zmian w krakowskim klubie, które mają mu pomóc wyjść na prostą.
Na początku grudnia otrzymaliśmy informację, że nowym dyrektorem sportowym Wisły Kraków został dobrze znany kibicom „Białej Gwiazdy” Kiko Ramírez. Hiszpan prowadził krakowian w 2017 roku. Drugą bardzo ważną zmianą w strukturach Wisły było odkupienie akcji Tomasza Jażdzyńskiego przez Jarosława Królewskiego, który już wcześniej został prezesem klubu. Teraz stał się również jego większościowym udziałowcem.
Nowy (stary) dyrektor sportowy
Kiedy Kiko Ramírez przychodził do klubu w 2017 roku, wzbudzał wtedy wśród kibiców wiele kontrowersji. Hiszpan pracował wcześniej tylko w zespołach z niższych lig hiszpańskich, więc obawy co do jego osoby mogły wydawać się słuszne. Szkoleniowiec okazał się jednak solidnym fachowcem. Wisła Kraków zajęła za jego kadencji szóstą lokatę w lidze, chociaż przejmował ją, kiedy znajdowała się w dolnej części tabeli. Niemniej kibice zapamiętali go przede wszystkim z piłkarzy, których sprowadził do klubu.
Za jego kadencji pod Wawel trafili tacy zawodnicy jak Carlitos, Jesus Imaz czy Pol Llonch, którzy stali się kluczowymi piłkarzami Wisły Kraków. W końcu „Biała Gwiazda” właśnie z nimi w składzie, choć już bez Kiko Ramíreza u steru, otarła się w 2018 roku o awans do europejskich pucharów. Wtedy zabrakło im jednego zwycięstwa, ale jeden z najlepszych wyników w ostatnich latach i tak został osiągnięty. Po sezonie Carlitos został sprzedany do Legii za niemal pół miliona euro, chociaż pod Wawel sprowadzany był za darmo.
Kiko Ramírez podobno bardzo miło wspominał swój pobyt w Wiśle. W dodatku zaczęło się pojawiać coraz więcej głosów, że należy zatrudnić byłego trenera w klubie. Wszak obserwuje on polską ligę oraz bardzo dobrze zna hiszpański rynek. Podobno opiniował Rakowowi transfer gwiazdy ekstraklasy, Iviego Lopeza. Wisła Kraków wciąż znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, więc zatrudnienie osoby obeznanej na rynku transferowym i mogącej umożliwić jej zatrudnianie jakościowych piłkarzy w oszczędny dla klubu sposób wydawało się logicznym posunięciem. W związku z tym Jarosław Królewski powierzył Kiko Ramírezowi posadę dyrektora sportowego.











