Hitem wtorkowych meczów Ligi Mistrzów było starcia we Florencji. Fiorentina pokonała w nim faworyzowany Liverpool 2:0. Po meczu trener „The Reds” Rafael Benitez uznał porażkę swoich podopiecznych, określając wygraną Włochów jako zasłużoną.
Benitez stwierdził, że już w pierwszej połowie nic nie układało się po myśli jego drużyny. Liverpoolczycy patrzyli na grę, podczas gdy rywal atakował. Tuż po przerwie „The Reds” stworzyli sobie trzy sytuacje do zdobycia bramki, ale ich nie wykorzystali. Hiszpański trener powiedział, że jest rozczarowany, gdyż na takim poziomie, jak Liga Mistrzów, nie można grać w ten sposób. Rywal przewyższał jego jego podopiecznych we wszystkich aspektach piłkarskiego rzemiosła. Według Beniteza wszystko mogłoby potoczyć się inaczej, gdyby na początku drugiej części meczu udało się pokonać Sebastiena Freya, który ostatecznie do końcowego gwizdka zachował czyste konto.









