Większość drużyn T-Mobile Ekstraklasy ma już za sobą 20 spotkań. Rozgrywki powoli wkraczają w decydującą fazę. Wśród kandydatów do walki o mistrzostwo są wymieniane zespoły Legii i Śląska. Za ich plecami czai się jednak Ruch. Czy na Cichej po cichu marzą o tytule?
Od kilku sezonów chorzowianie plasują się w górnej połowie tabeli. Nigdy nie są jednak wymieniani jako kandydaci do mistrzostwa. Praktycznie co sezon zespół opuszczają piłkarze, którzy najbardziej się wyróżniają. Tak było z Sobiechem, Sadlokiem czy Niedzielanem. Waldemar Fornalik zawsze potrafi jednak w taki sposób skompletować i ustawić drużynę, że ta sprawia problemy nawet zespołom uznawanym za zdecydowanych faworytów w pojedynku z „Niebieskimi”.

Na chwilę obecną Ruch zajmuje w ligowej tabeli trzecie miejsce. Do liderującej Legii traci zaledwie trzy punkty! Strata ta jest jak najbardziej do odrobienia. Chorzowianie pokazali już bowiem pazur chociażby na boisku Śląska, gdzie potrafili w dobrym stylu zremisować. Przed podopiecznymi Waldemara Fornalika jest jednak jeszcze mecz z liderem ze stolicy. Spotkanie, które ma się odbyć 7 kwietnia o 13:30 w Warszawie, może rozstrzygnąć o losach mistrzowskiego tytułu. Czy Ruch stać na wygranie ligi? Czy chorzowianie tego w ogóle chcą?
Oczywiście nikt rozsądny nie powie, że „Niebieskim” nie zależy na tytule. Przyglądając się jednak kondycji finansowej klubu, śmiało możemy stwierdzić, że jeśli Ruch nie zdobędzie mistrzostwa, to nikt z działaczy nie będzie płakał. Gra w Lidze Mistrzów to bowiem nie tylko zyski. Klub musi pokryć koszta wyjazdów, organizacji meczów itd. Dla Ruchu, który pieniądze musi pożyczać od miasta, nie byłaby to więc wymarzona sytuacja. Chyba że… drużyna awansowałaby do fazy grupowej. Jak jednak wiemy, do tego bardzo daleka droga.
Przestańmy więc spekulować i skupmy się na faktach. Waldemar Fornalik stworzył świetnie pracującą maszynę. „Niebiescy” grają bowiem uważnie w obronie i skutecznie w ataku. Siłą napędową zespołu jest trójka bramkostrzelnych napastników. Abbott, Jankowski i Piech w tym sezonie łącznie zdobyli już 20 bramek. Trio wspierane jest przez Marka Zieńczuka, który w Chorzowie przypomniał sobie najlepsze lata i szczególnie na początku rundy wiosennej prezentuje bardzo dobrą formę. W linii defensywnej bryluje przede wszystkim Rafał Grodzicki. Stoper Ruchu praktycznie w każdym meczu spisuje się solidnie, sprawiając sporo kłopotów napastnikom rywali.












