Bayern pojedzie do Berlina


16 kwietnia 2014 Bayern pojedzie do Berlina

Jak wygrać, nie przemęczając się? Znakomicie wiedzą o tym piłkarze Bayernu Monachium, którzy w nieporywający sposób rozgromili Kaiserslautern 5:1. W finale DFB-Pokal czeka już na nich Borussia Dortmund.


Udostępnij na Udostępnij na

Kiedy na boisku pojawia się mistrz kraju i drużyna drugoligowa, to niemal zawsze jesteśmy pewni, kto jest faworytem tego starcia. Nie inaczej było w środę, kiedy na boisku pojawili się piłkarze Bayernu Monachium i Kaiserslautern. „Czerwone Diabły” były z góry skazywane na porażkę, jednak wszyscy mieli w głowach fakt, że jest to walka o finał pucharu kraju, w której wszystko jest możliwe. Niemiecka federacja była jednak pewna, kto wygra tę konfrontację, i już kilka godzin przed meczem na oficjalnej stronie umieściła komunikat medialny, w którym można było przeczytać informację, że w berlińskim finale zmierzą się BVB i Bayern.

Mario Goetze
Mario Goetze (fot. Agnieszka Skórowska/iGol.pl)

Gospodarze rozpoczęli strzelanie 20 minut po rozpoczęciu półfinału. Do dośrodkowania z rzutu rożnego podszedł Arjen Robben. Centra Holendra została idealnie wykorzystana przez Bastiana Schweinsteigera, który nabiegał na lecącą piłkę. Reprezentant „Oranje” asystował również przy golu Kroosa. Robben zbiegł w kierunku pola karnego i gdy wydawało się, że odda strzał, podał do Kroosa, a ten technicznym uderzeniem pokonał rywala.

Druga połowa rozpoczęła się od zdobycia bramki przez Thomasa Muellera z rzutu karnego. Faulowany w polu karnym był oczywiście Arjen Robben, a Niemiec chwilę później zamienił strzał z wapna na bramkę. W 60. minucie bramkę kontaktową zdobył Simon Zoller, który w walce o piłkę wyprzedził obrońcę rywali i po strzale głową nie pozostawił żadnych szans Readerowi. Na niecały kwadrans przed końcem wszystko było już jasne. Mimo iż „Czerwone Diabły” cały czas atakowały, to Bayern przypieczętował swoje zwycięstwo. W końcu geniuszem błysnął Mario Goetze, który idealnie podał do Mario Mandzukicia. Chorwat wbiegł w „szesnastkę” i uderzył po długim rogu, strzelając czwartą bramkę dla gospodarzy.

Chwilę przed zakończeniem spotkania wynik ustalił Mario Goetze. Piłkarze „FC Hollywood” zabawili się i chcieli wejść z futbolówką do bramki rywala. Sippel był bez szans – Franck Ribery podaje do byłego gracza BVB, a ten pakuje ją obok bezradnego i ośmieszonego rywala. W ten sposób gospodarze miażdżą rywali z 2. Bundesligi i zagrają z Borussią w finale w Berlinie.

Komentarze
~ivy (gość) - 6 lat temu

tak było ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Odpowiedz
~wis (gość) - 6 lat temu

Fajny face ivy:-)

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze