I tym razem walka o tytuł najlepszej drużyny w kraju przebiegła w sposób przewidywany przed sezonem. Bayern Monachium po raz kolejny obronił miano najlepszej drużyny w kraju. Przypieczętował to… Dortmund wygrywając z drużyną Nagelsmanna. Tegoroczny sezon ligowy, choć nie zmienił zwycięskiej drużyny, to przysporzył „Gwieździe Południa” w 90% rywala na cały sezon – mowa o RB Lipsk. W Niemczech i u nas panują głosy, że gdyby „Byki” miały skutecznego napastnika, to prawdopodobnie zrzuciłyby w tym sezonie Bawarczyków z tronu. Z pewnością w samym Monachium też będzie niedosyt, bo przecież Bayern miał większe ambicje niż… kolejna patera.
Do pewnego momentu wszyscy byli przekonani, że niemiecki zespół na czele z Robertem Lewandowskim sięgnie po raz kolejny nie tylko po tytuł mistrza w kraju, lecz także dołoży DFB Pokal i obroniony tytuł w Lidze Mistrzów.Niestety oczekiwania spełzły na niczym. Ba, paradoks polegał na tym, że jeśli Bayern Monachium gdzieś zawodził w tym sezonie, to właśnie w Bundeslidze. Remis z Unionem Berlin czy Arminią Bielefeld oraz porażka 2:3 z Borussią Moenchengladbach, choć prowadził już 0:2, to największe rysy ligowe. Jednak tą najbardziej niepokojącą stało się to, co w Bayernie było zawsze znane – FC Hollywood i jego perypetie. Tym razem ukazało się pod postacią… Salihamidzicia.
Bayern Monachium, Lewandowski, Flick i liczby
Od początku sezonu „Gwiazda Południa” straciła punkty w meczach z RB Lipsk, Unionem Berlin (dwa remisy), Borussią Moenchengladbach, Arminią Bielefeld, Eintrachtem Frankfurt i Mainz. Suma zgubionych punktów po 31 kolejkach wynosi 25 „oczek”, co jest wynikiem zbliżonym do zeszłorocznego. Wtedy Bayern Monachium kończył sezon z dorobkiem 82 punktów, na które złożyły się 26 wygranych, cztery remisy i tyle samo porażek. Teraz ma na koncie 74 punkty, w których skład wchodzą 23 zwycięstwa, pięć remisów i cztery porażki.
Bawarczycy, sięgając po 31. tytuł mistrza Niemiec w historii, śrubują dalej swój rekord. Również poprawia się osiągnięcie w wygrywaniu ich prawem serii – dokonali tego po raz dziewiąty z rzędu. W obu przypadkach Bayern Monachium dzierży najlepszy wynik w historii piłki naszych zachodnich sąsiadów.
Również Robert Lewandowski został po raz dziewiąty zwycięzcą ligi. Dwa razy dokonał tego w barwach Borussii Dortmund i siedem razy wraz z „Die ”. Jest również na najlepszej drodze, by zdobyć szóstą armatę za tytuł najlepszej strzelby u naszych zachodnich sąsiadów. Polak cały czas również będzie . Aktualnie do gwiazdy monachijczyków lat 60. i 70. traci cztery bramki. W wykonaniu kapitana reprezentacji Polski jest jak najbardziej możliwe do nadrobienia. Dla klubu z Bawarii tylko taki cel został jeszcze do realizacji. Inaczej można mówić o zakończonym już dla niego sezonie.










