W tym momencie Robert Lewandowski ma zapas trafień nad Gerdem Müllerem. Jednak trzeba pamiętać, że wchodzimy w czas, gdy Niemiec ustrzelił trzy hat-tricki. Taki przebieg wydarzeń z przeszłości powoduje sytuację, w której polski napastnik musi regularnie trafiać do siatki. Dlatego snajper Bayernu musi zachować pełną koncentrację i liczyć na pomoc całej drużyny, a zwłaszcza swego przyjaciela… Müllera.
Odliczanie wsteczne po meczu z Borussią Dortmund można rozpocząć. Zdobycie w nim hat-tricka zmienia stratę 12 bramek na dziewięć. Do końca sezonu zostaje też dziesięć kolejek. Łatwo obliczyć że Polak potrzebuje jednej bramki w każdym meczu, aby pobić osiągnięcie Muellera. Aktualnie na koncie snajper „Gwiazdy Południa” ma 31 bramek po 24 kolejkach.
Rekordy strzeleckie Bundesligi
Gerd Müller to legenda nie tylko reprezentacji Niemiec, lecz także Bayernu Monachium. Jego wyczyn z sezonu 1970/1971 to 40 bramek ustrzelonych na boiskach Bundesligi. Do tego dzierży rekord wszystkich strzelonych bramek w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech — wynosi on 365 goli w 427 meczach ligowych.
Gdyby równać wyczyn „Der Bombera” z najskuteczniejszym obcokrajowcem, to strata jest jeszcze dość pokaźna i raczej nie do poprawienia dla Polaka. Jednak ten pierwszy rekord to inna sprawa. W tym sezonie najlepszy piłkarz świata, czyli Robert Lewandowski, jest w doskonałej pozycji do ataku. Ma niesamowitą regularność i do bólu skuteczność. Widać, że być może rozgrywa jeszcze lepszą kampanię niż w minionym sezonie.
Warto również dodać, że Lewandowski z pewnością w tym sezonie zostanie już drugim strzelcem w historii Bundesligi. Obecnie traci już tylko jedną bramkę. Strata od jesieni stopniała dość szybko, co widzimy poniżej.
Symulacja i Matthaeus
Nic dziwnego w tym, że piłkarskie Niemcy żyją teraz w dużym stopniu właśnie tym pościgiem. Nawet tamtejszy „Bild” pokusił się o symulację, ile jeszcze bramek zdobędzie Rober Lewandowski w tegorocznych rozgrywkach (przy założeniu, że zagra w każdym meczu). Wychodzi na to, że od momentu jej wykonania (przed 24. kolejką) kapitan reprezentacji Polski strzeli jeszcze 15 bramek. W tym trzy hat-tricki.
Również takiego zdania, że obecny gwiazdor Bayernu przegoni byłą chlubę, jest Lothar Mattheus, który już w styczniu w rozmowie z „Bildem” mówił: – . Trudno się z tym nie zgodzić, bo odkąd Bawarczyków przejął Hansi Flick, zespół wygląda jak odmieniony. To nie jest już defensywny Bayern Kovaca. To jest prawdziwy potwór, w którym obrońcy często grają już na połowie przeciwnika, a cały zespół dąży do całkowitej dominacji nad rywalem. Taki stan rzeczy z pewnością pomaga w ściganiu się z rekordem.










