Monachijczycy mają nadzieję, iż rewanżowy mecz w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Fiorentiną rozpocznie nowe pasmo sukcesów. Z pewnością za taki uznać będzie można przedłużenie kontraktu z gwiazdą niemieckiej drużyny, Franckiem Riberym. Prezydent klubu Uli Hoeneß liczy, że ewentualny awans przekona francuskiego skrzydłowego do pozostania w Monachium.
– Jeżeli przejdziemy dalej, zagramy pewny mecz, Franck zagra dobrze i zyska przeczucie, że otwierają się przed nami dobre perspektywy, wówczas będziemy mieli duże szanse na przedłużenie z nim kontraktu – powiedział prezydent monachijskiego klubu.
Możliwość przejścia Fiorentiny wydaje się spora,gdyż w pierwszym meczu padł rezultat 2:1 dla Bayernu.
– Jeżeli jednak przegramy 0:3, nie sądzę, byśmy posiadali jakiekolwiek szanse na przedłużenie tego kontraktu – jasno stawia sprawę Hoeneß. Kontrakt Francuza upływa w lecie 2011 roku.
Jak widać, najbliższy mecz będzie niezwykle ważny dla Bayernu Monachium, może on bowiem nie tylko dać przepustkę do półfinału Ligi Mistrzów, ale również zapewnić posiadanie jednego z najlepszych zawodników świata przez kilka najbliższych lat.









