Po sprawdzeniu gotowości w szeregach Bayernu, czas na „Blaugranę”. Jak ekipa Luisa Enrique przygotowuje się przed spotkaniem, czego można się spodziewać po Barcelonie? Na ten temat porozmawialiśmy z Mariuszem Bielskim – redaktorem „Ole Magazyn”, który sympatyzuje z drużyną z KataloniiJakie nastroje panowały w Barcelonie po wylosowaniu Bayernu?
To jest w ogóle ciekawe zjawisko, bo Cules mają tendencję do popadania w skrajności. Byli więc tacy, którzy się Bayernu przestraszyli, ale też inni przejawiający spory hurraoptymizm. Ci drudzy stanowią chyba nieco większą grupę, zresztą mam wrażenie, że zakrawa to o lekceważenie drużyny z Bawarii. Niektórzy z góry zakładają, że „Barca” zagra w finale, powołując się na formę Dantego czy liczne kontuzje w obozie rywali.
Co do preferencji, to marzono o tym, by wylosować Juventus, ale takie pobożne życzenie wysnuli chyba kibice wszystkich pozostałych klubów. Real Madryt też nie byłby zły, ale to raczej tylko dlatego, żeby uniknąć El Clasico w finale. Wyobrażacie sobie zachowanie jednych wobec drugich po takim meczu? Strach byłoby wejść na twittera…
Jakie emocje wywołuje powrót na Camp Nou Pepa Guardioli?
Prezydent „Barcy” powiedział krótko: „Przyjmiemy Pepa z wszelkimi honorami”. Czytałem też swego czasu w „Mundo Deportivo”, że planowane było przywitanie go poprzez wyemitowanie krótkiego filmu upamiętniającego sukcesy Guardioli z Barceloną. Ostatecznie nie wiem, czy do tego dojdzie. Ale z drugiej strony są też malkontenci, można powiedzieć, że jego przeciwnicy. Mam tu na myśli chociażby Cristinę Cubrero właśnie z MD, czy Nollę, który atakował Pepa jakoby jego styl był nudny, całą grę w „Blaugranie” robił mu Messi, a potem poszedł na gotowe do Bayernu. Sam nie wiem, może to jakiś rodzaj kompleksów albo specjalnej tęsknoty?
Jak Barca zmieniła się od czasu pamiętnego półfinału? Jest szansa na powtórkę?
Nie, to byłoby absurdalne. To już dwie różne ekipy, proporcje sił się znacznie wyrównały. Przede

wszystkim to Barca jest silniejsza, co zresztą widać po dotychczasowych wynikach drużyny. Dzisiejsza „Duma Katalonii” potrafi zaskakiwać, gra szybciej, lepiej niż wówczas wykonuje stałe fragmenty gry… Ale żeby nie było tak różowo, wydaje mi się, iż jest za bardzo zorientowana wokół pojedynczych jednostek, nie tworzy takiego kolektywu jak nawet Bayern. Czy okaże się to jej wadą czy zaletą to dopiero będzie można określić po meczu, analizując przyjęte przez oba zespoły taktyki.
Czy Bayern to teraz największa przeszkoda w walce o Triplete?
Może gdyby Bayern nie był tak zdziesiątkowany… Generalnie uważam, że teraz to już bardziej kwestia przygotowania taktycznego i mentalności poszczególnych zawodników.











