W meczu grupy G 3. kolejki Ligi Mistrzów FC Barcelona wygrała z Celtikiem Glasgow 2:1. Szczęśliwym strzelcem zwycięskiego gola dla Barcelony okazał się Jordi Alba. Niestety dla kibiców ze Szkocji ich piłkarze nie zdołali utrzymać wyniku remisowego, tracąc gola w ostatniej akcji spotkania.
Już w 2. minucie powinno być 1:0. Do prostopadłego podania od Iniesty wyszedł Alexis, ale mając przed sobą już tylko bramkarza, posłał piłkę obok lewego słupka. „Barca” grała swoje – usypiające rozgrywanie i zabójcze podania na wolne pole. W 9. minucie lewym skrzydłem przedarł się Alba, dośrodkował w pole karne, gdzie akcję sfinalizować starał się Pedro, ale zabrakło mu parę centymetrów. Tak jak można było się spodziewać, Szkoci ustawili się całym zespołem na własnej połowie i czekali na ataki Katalończyków.

W 17. minucie gospodarze bardzo widowiskowo rozegrali rzut rożny. Xavi zagrał do niekrytego przed polem karnym Messiego, ten do wchodzącego lewym skrzydłem Alexisa, który podał do Bartry, a ten głową uderzył na bramkę. Bramkarz Celticu spisał się jednak bez zarzutu. Minutę później kibice zgromadzenie na Camp Nou przeżyli szok. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym najwyżej wyskoczył Samaras. Grek nieczysto uderzył głową piłkę, a ta odbiła się od pleców Mascherano i wpadła do bramki.
Przebieg meczu się nie zmienił. Katalończycy nadal konstruowali akcje, a Szkoci bronili się przed polem karnym, czekając na wyprowadzenie kontry. W 40. minucie boisko opuścić musiał strzelec gola Georgios Samaras. Grek doznał urazu stawu skokowego i nie mógł kontynuować gry. Piłkarze „Blaugrany” niby przeważali, oddawali strzały, ale poważnego zagrożenia bramce Forstera nie stworzyli. Jednak ich konsekwentna gra przyniosła efekt w 45. minucie. Po wymianie miliona podań w polu karnym piłkę do bramki skierował Andres Iniesta.

Od początki drugiej połowy śmielej zaczęli sobie poczynać gracze z Glasgow. Szczególnie widoczny był zmiennik Samarasa, James Forrest, który dobrze radził sobie na prawym skrzydle. W 54. minucie po rzucie wolnym Celticu dobry, ale minimalnie niecelny strzał głową oddał Wilson. Barcelona grała swoją grę, ale niewiele z tego wynikało. Celtic za to coraz groźniej atakował.
W 63. minucie świeżo wprowadzony na murawę Commons ładnie ograł na prawym skrzydle Albę, ale jego dośrodkowanie skutecznie przeciął Adriano. Pięć minut później bardzo dobrą akcję przeprowadzili gospodarze. Wymiana podań w trójkącie Inesta – Messi – Pedro zakończona strzałem Argentyńczyka nie miała jednak swojego finału w siatce. Bardzo dobrze interweniował Forster.











