Przed Legią Warszawa trudny sprawdzian w europejskich pucharach. Rywalem stołecznego klubu będzie Banik Ostrawa – zespół z bogatą historią, solidną kadrą i wyraźnym stylem gry. Choć czeska drużyna nie należy do faworytów rozgrywek, potrafi być niezwykle groźna, zwłaszcza na własnym stadionie. Co może zaskoczyć Legię i na kogo szczególnie musi uważać trener Edward Lordanescu?
W analizie czeskiego klubu przyjrzymy się nie tylko stylowi gry, taktyce oraz zawodnikom, lecz także historii spotkań obu tych ekip w europejskich rozgrywkach.
Legia Warszawa vs Banik Ostrawa – historia tej rywalizacji
Czwartkowy mecz nie będzie pierwszym starciem tych ekip w europejskich pucharach, a historia sięga jeszcze lat 70. XX wieku. Pierwszy dwumecz z Banikiem Ostrawa miał miejsce w Pucharze Intertoto. Były to rozgrywki stworzone dla drużyn, które nie zakwalifikowały się do głównych rozgrywek europejskich. 6 lipca 1974 roku warszawska drużyna pojechała na mecz do Ostrawy. Piłkarze prowadzeni wówczas przez Lucjana Brychczego zremisowali 1:1 dzięki samobójczemu trafieniu w 43. minucie spotkania.
Rewanżowe spotkanie przy Łazienkowskiej zakończyło się identycznym wynikiem, a bohaterem tamtego meczu był Kazimierz Deyna. Na koniec całych rozgrywek Legia Warszawa zgromadziła tyle samo punktów co Banik Ostrawa, jednak to Czesi zajęli 1. miejsce, a to za sprawą lepszego bilansu bramkowego. Legioniści w swojej historii mierzyli się także z innymi czeskimi drużynami, takimi jak Sigma Ołomuniec czy Slavia Praga. Ogólny bilans z zespołami naszych południowych sąsiadów to trzy zwycięstwa, pięć remisów i dwie porażki. Zespół z Warszawy czeka więc niełatwe zadanie i będzie musiał się mieć na baczności.
Jak gra Banik Ostrawa?
Trenerem czeskiego zespołu jest Pavel Hapal, a więc m.in. były szkoleniowiec reprezentacji Słowacji. Polscy kibice mogą go jednak kojarzyć z pracy w Zagłębiu Lubin w latach 2011-2013. Banik Ostrawa trenuje od 12 października 2022 roku i trzeba przyznać, że zespół pod jego wodzą poczynił niesamowite postępy. Hapal wyciągnął drużynę z grupy spadkowej i w dwóch ostatnich sezonach zajęła 4. oraz 3. miejsce w lidze, wyprzedzając w ubiegłych rozgrywkach Spartę Praga. Była trzecią najlepszą defensywą i czwartą najlepszą ofensywą ligi. Na start obecnych zmagań ligowych zaliczyła jednak falstart, przegrawszy 0:1 z Bohemians.











