Avia Świdnik nie mogła lepiej rozpocząć swojej przygody z II ligą. Beniaminek wygrał wszystkie trzy dotychczasowe spotkania i z kompletem dziewięciu punktów przewodzi tabeli. Świetny start jest kolejnym potwierdzeniem znakomitej formy zespołu, który w 2026 roku przegrał tylko raz - z Rakowem Częstochowa w Pucharze Polski. Czy Avia może być rewelacją tego sezonu?
Avia nie zatrzymała się po awansie
Poprzedni sezon był dla Avii Świdnik wyjątkowy. Zespół wywalczył awans do II ligi, pokazując przez całe rozgrywki, że zdecydowanie przerastał rywali na swoim poziomie. Świdniczanie nie tylko zdobywali punkty, ale robili to w sposób, który pozwalał z optymizmem patrzeć w przyszłość. Awans oznaczał jednak rozpoczęcie zupełnie nowego rozdziału. II liga to zdecydowanie większe wymagania, mocniejsi przeciwnicy i większa presja.
A w Świdniku znowu będzie bal !!!
Feta mistrzowska, niedziela Plac Konstytucji, godzina 18.
WSZYSCY NA FETĘ!!! 💛💙🔥 pic.twitter.com/DxSajonm8g
— MKS Avia Świdnik (@AviaMks) May 30, 2026
W Świdniku nie zamierzano jednak traktować awansu jako celu samego w sobie. Zespół przystępował do nowych rozgrywek z przekonaniem, że może rywalizować również na wyższym poziomie. Początek sezonu szybko potwierdził, że nie były to tylko przedsezonowe zapowiedzi. Avia już w pierwszym spotkaniu pokazała dużą skuteczność, a później potwierdziła, że potrafi również radzić sobie w zdecydowanie bardziej wymagających meczach.
Po trzech kolejkach trudno zresztą znaleźć argument, który pozwalałby twierdzić, że Avia potrzebuje czasu na zaaklimatyzowanie się w II lidze. Beniaminek wygrał wszystkie trzy spotkania, zdobył osiem bramek i stracił zaledwie jedną. Z kompletem dziewięciu punktów znajduje się na pierwszym miejscu w tabeli.
Trzy mecze, trzy zwycięstwa. Lider nie bierze się z przypadku
Avia rozpoczęła sezon od efektownego zwycięstwa nad Olimpią Grudziądz. Inauguracja na poziomie II ligi nie sparaliżowała beniaminka. Wręcz przeciwnie – świdniczanie pokazali ofensywną siłę i zdobyli aż cztery bramki. Taki początek był idealnym potwierdzeniem tego, że zespół nie zamierza długo czekać na pierwsze zwycięstwo na nowym poziomie rozgrywkowym. Już wtedy Avia znalazła się w gronie drużyn, które rozpoczęły sezon od kompletu punktów.
Jeszcze większą wartość miało kolejne spotkanie. Avia ponownie sięgnęła po trzy punkty, dzięki czemu po dwóch kolejkach nadal pozostawała niepokonana. Wtedy zaczęło być jasne, że inauguracyjne zwycięstwo nie było jedynie pojedynczym wyskokiem. Zespół utrzymał dobrą organizację gry i skuteczność, które były jego dużymi atutami jeszcze przed awansem.
3/3 ✅#DumaLotniczegoMiasta pic.twitter.com/8pLH35vKuy
— MKS Avia Świdnik (@AviaMks) August 9, 2026
Trzecia kolejka przyniosła natomiast starcie z Sandecją Nowy Sącz. Avia ponownie okazała się lepsza i odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu. Po tym spotkaniu miała już dziewięć punktów oraz bilans bramkowy 8:1. To wystarczyło, aby utrzymać pozycję lidera II ligi.
Raków zatrzymał Avię, ale tylko na moment
O znakomitej dyspozycji Avii Świdnik najlepiej świadczy fakt, że porażka z Rakowem Częstochowa pozostaje jak dotąd jedyną przegraną zespołu w obecnym roku kalendarzowym. Ćwierćfinał Pucharu Polski był dla świdniczan wyjątkowym wyzwaniem. Avia mierzyła się z rywalem z Ekstraklasy, ale nie zamierzała oddać spotkania bez walki. Ostatecznie Raków wygrał 2:1 po dogrywce, kończąc pucharową przygodę zespołu ze Świdnika.
Co jednak szczególnie istotne, ta porażka nie wpłynęła na dalszą dyspozycję Avii. Zespół szybko wrócił na właściwe tory i kontynuował bardzo dobrą serię. Kolejne miesiące przynosiły następne zwycięstwa i punkty, a świdniczanie udowadniali, że ich forma nie jest jedynie krótkotrwałym momentem. Nawet przegrana z Rakowem nie może zmienić ogólnego obrazu 2026 roku, który jak dotąd jest dla Avii niezwykle udany.
Dzisiaj ta seria ma jeszcze większe znaczenie, ponieważ Avia świetnie rozpoczęła również rywalizację w II lidze. Trzy mecze, trzy zwycięstwa i komplet dziewięciu punktów pokazują, że beniaminek nie potrzebował czasu na odnalezienie się na nowym poziomie. Jeśli jedyną porażkę w całym roku ponosi się z zespołem z Ekstraklasy, a później wraca do regularnego wygrywania, trudno nie docenić skali pracy wykonanej w Świdniku. Avia znajduje się obecnie w znakomitym momencie i nic nie wskazuje na to, aby zamierzała się zatrzymać.
Czy Avia może zostać rewelacją II ligi?
Oczywiście po trzech kolejkach byłoby zdecydowanie za wcześnie, aby ogłaszać Avię głównym kandydatem do awansu. Sezon II ligi jest długi, a przed beniaminkiem jeszcze wiele trudnych spotkań. Rywale z pewnością zaczną zwracać na świdniczan większą uwagę. Lider będzie musiał poradzić sobie również z presją, która pojawia się wraz z kolejnymi zwycięstwami.
Na razie jednak wszystko układa się dla Avii znakomicie. Trzy mecze, trzy zwycięstwa, dziewięć punktów, osiem zdobytych bramek i tylko jedna stracona. Do tego dochodzi doświadczenie z poprzedniego sezonu oraz pamiętny występ przeciwko Rakowowi. Beniaminek nie wygląda na drużynę, która dopiero uczy się II ligi. Wygląda jak zespół, który przyjechał na nowy poziom z konkretnym planem.
Najbliższe tygodnie odpowiedzą na pytanie, czy Avia rzeczywiście może na dłużej zadomowić się w czołówce. Jeśli utrzyma skuteczność i organizację gry, może stać się jednym z największych pozytywnych zaskoczeń sezonu. Na razie świdniczanie nie muszą jednak patrzeć na innych. Są liderem II ligi, mają komplet punktów i mogą z dumą powiedzieć: początek tej przygody wyszedł nam znakomicie.