Za nami już kilka ligowych kolejek, pierwsze zmagania w Pucharze Polski, a także zamknięcie okna transferowego. To dobry czas na to, aby podsumować, jak Arka Gdynia spisała się na rynku, a także jak weszła w sezon po spadku z ekstraklasy. Nastroje w Gdyni bardzo niebezpiecznie zaczynają się zmieniać, ponieważ kadra Arki nie jest jednak tak mocna, jak mogła się wydawać na początku rozgrywek. Do tego dochodzą kolejne wyjazdowe porażki, a także mało przekonujące występy przed własną publicznością. Gdyńscy kibice coraz bardziej martwią się o to, czy Arkę w tym sezonie stać na walkę o powrót do elity. Zaczynają również powątpiewać w to, że trener Jarolim jest odpowiednią osobą na tym stanowisku.
Wyjazdowa niemoc
Do arkowców wracają stare demony z poprzedniego sezonu, kiedy to nie potrafili przywieźć punktów z delegacji. W obecnych rozgrywkach nikt nie zakładał, że taki scenariusz może się powtarzać. Po pierwsze, Arka Gdynia gra przecież w lidze niżej, a po drugie, rozpoczęła sezon od wyjazdowego zwycięstwa nad Odrą Opole. Jednak im dalej w las, tym gorzej, ponieważ trzy kolejne mecze wyjazdowe Arki to trzy porażki. Co więcej, podopieczni Marka Jarolima w tych spotkaniach nie strzelili ani jednej bramki. Wyjątkiem było pucharowe starcie z drugoligową Resovią Rzeszów, którą Arka Gdynia pokonała aż 4:0. Jednak Rzeszowianie to słaby punkt odniesienia, w tym sezonie nie wygrali bowiem jeszcze żadnego spotkania w 2. lidze i właśnie zwolnili swojego trenera.
Wyjazdową niemoc Arki naprawdę trudno wytłumaczyć. Jest nowy sezon, nowy trener, całkowicie nowa kadra, a do tego teoretycznie słabsi rywale, a „Żółto-niebiescy” wciąż w meczach wyjazdowych wyglądają jakby nie potrafili grać w piłkę. W pierwszym składzie Gdynian występuje maksymalnie trzech zawodników, którzy grali w poprzednim sezonie. O ile porażkę z Miedzią Legnica po całkiem dobrej grze można jeszcze zrozumieć, o tyle fatalną postawę w meczach z Unią Skierniewice i Wartą Poznań – już trudno.
W obu tych spotkaniach Arka Gdynia została zgnieciona przez swoich rywali. Gdyby nie dobra postawa bramkarza lub nieskuteczność drużyny przeciwnej, to arkowcy ponieśliby dużo wyższe porażki. Podopiecznych Marka Jarolima czeka jeszcze jeden mecz przed przerwą reprezentacyjną. Będzie to wyjazd do Siedlec, gdzie Gdynianie będą musieli wejść na odpowiedni poziom, aby pokonać tamtejszą Pogoń.
Brak wygranych u siebie
Arka Gdynia rozpoczęła ten sezon od bardzo dobrej gry i imponujących zwycięstw na własnym stadionie. Najpierw pokonała aż 4:0 Stal Rzeszów, a hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się Vladislavs Gutkovskis. Następnie nie dała żadnych szans Puszczy Niepołomice, przeciwko której ustaliła wynik już w 30. minucie, kiedy to prowadziła 3:0. Jednak dwa ostatnie spotkania Arki w Gdyni to dwa remisy 1:1 z Polonią Bytom i ŁKS-em Łódź.











