Szwedzka ekstraklasa od dawna nie cieszyła się tak dużym zainteresowaniem. Allsvenskan zyskała rozgłos dzięki transferowi Marka Hamsika, tak jak przed piętnastoma laty, gdy do Szwecji wracał Henrik Larsson. Taka promocja była bardzo potrzebna, bo liga straciła sporo na pandemii koronawirusa.
Allsvenskan należy do nielicznego grona europejskich rozgrywek, które rozgrywane są w systemie wiosna – jesień. Jak można się łatwo domyślić, to oczywiście następstwo panujących w Szwecji warunków pogodowych. Poprzedni sezon zakończył się wyjątkowo późno, oczywiście z powodu przerwy spowodowanej przez obostrzenia związane z COVID-19. Ostatni mecz rozegrano w połowie grudnia, gdy zazwyczaj piłkarze kończą swoje zmagania na początku listopada. W tym roku rozgrywki zaczęły się bez większych przeszkód.
Po prostu Hamsik
Oczywiście byłoby przesadą stwierdzenie, że wszystkie oczy w ten weekend są zwrócone na Szwecję. Hamsik w SSC Napoli dorobił się określonej marki, jednak z drugiej strony w lipcu skończy 34 lata. Po pobycie w chińskim Dalian Professional chce przypomnieć o sobie Europie, dlatego jego kontrakt obowiązuje tylko do sierpnia. Nawet tak krótki pobyt ma duże znaczenie dla Allsvenskan, o czym w rozmowie z naszym portalem przekonuje Marek Wadas z „Futbolu po skandynawsku”:
– Transfer Hamsika to potężna sprawa dla całej Allsvenskan. Co prawda nie wiemy, w jakiej formie jest Słowak i czy rzeczywiście zdominuje szwedzkie podwórka, ale pod względem sensacji i rozpoznawalności jest to ogromna wartość dodatnia. To zdecydowanie największy transfer w Szwecji od przyjścia Henrika Larssona do Helsingborga w 2006 zaraz po wygraniu LM. Widać ogromne zainteresowanie, ponad 1500 produktów ze sklepu Kamraterna sprzedało się w ponad godzinę. Całe środowisko piłkarskie w kraju mocno podpompowało ten transfer, ale trudno się dziwić, skoro Hamsik to legenda Neapolu.
Niestety, przynajmniej w pierwszym meczu z Orebro reprezentant Słowacji nie mógł wspomóc swojego zespołu. Na przeszkodzie stanęła mu kontuzja łydki. Z jej powodu Hamsik nie pojechał na zgrupowanie swojej reprezentacji ani też nie rozegrał żadnego sparingu w barwach IFK. Gwiazdor dopiero rozpoczyna bowiem normalne treningi, stąd w najbliższym czasie ma kontynuować rehabilitację.
Malmoe faworytem Allsvenskan
Mistrzowskiego tytułu w tym sezonie będzie bronić Malmoe FF. W ubiegłym roku popularni „Di Blae” odzyskali go po trzech latach przerwy, gdy musieli uznać wyższość stołecznych AIK i Djurgardens. To właśnie zespół z Malmoe jest więc faworytem. Warto podkreślić, że nowy klub Hamsika sprawiłby sporą sensację, gdyby stał się jednym z głównych kandydatów do wygranej w Allsvenskan.










