Podczas przedmeczowej konferencji prasowej trener AC Milanu podkreślał, że wysokie zwycięstwo w pierwszym meczu nie wpłynie na jego podopiecznych przed rewanżowym spotkaniem z Arsenalem.
Korespondencja z Emirates Stadium
– Arsenal na świeżo podejdzie do spotkania, będzie niemalże nowym zespołem – mówił dziennikarzom Massimiliano Allegri. – Nie ma nic do stracenia, więc postara się ponownie otworzyć losy dwumeczu od pierwszej minuty. Od porażki z nami znakomicie się poprawili, co było widać po wynikach z Tottenhamem i Liverpoolem.
Trener Milanu podkreślał koncentrację, uwagę na detale oraz kontrolowanie szybkości gry jako klucz do awansu do kolejnej rundy. – Awans jest najważniejszy – powiedział Allegri. – Musimy strzelić bramkę i ustawić losy spotkania. Tym niemniej, kiedy grasz w 1/8 finału LM w Londynie, nawet wygrawszy wysoko w pierwszym meczu, nigdy nie można spocząć na laurach – zaznaczył.
– Przez ostatnie 3 lata nie udało nam się awansować do ćwierćfinałów, dlatego teraz wyjątkowo zależy, aby wykorzystać tę szansę – podkreślał, zaznaczając, że w kolejnych rundach Milan może być tylko mocniejszy. – Jeżeli awansujemy dalej, będziemy mieli więcej dostępnych piłkarzy – mówił podczas konferencji prasowej.
Nie obyło się też bez pytań o presję w prowadzeniu czołowych zespołów, po tym jak w niedzielę pracę w Chelsea stracił Andre Villas-Boas. – Wyniki to podstawa. Kiedy prowadzisz Milan, Chelsea, Real czy maksimum siedem innych czołowych zespołów w Europie, wyniki decydują o wszystkim. Musisz je natychmiast osiągać, bo od tego zależy twoja przyszłość w klubie – zaznaczył Allegri.
W minionych latach Milan już w spektakularnych okolicznościach przegrywał w Lidze Mistrzów, trwoniąc bezpieczne prowadzenie. – Nie chcę rozmawiać o przeszłości i porażkach w minionych latach. Rozmawiajmy o nadchodzącym meczu. Musimy podejść do wtorkowego meczu, jakby było to pierwsze spotkanie. W przeszłości było dużo negatywnego myślenia wokół rewanżowych spotkań. Teraz musimy podejść do tego właściwie, bo Arsenal to zespół naprawdę wymagający. Będziemy pamiętać, że angielskie zespołu nigdy się nie poddają i do końca próbują odwrócić losy rywalizacji – zakończył włoski szkoleniowiec.









