Podopieczni Waltera Mazzarriego walczyli zawzięcie do końca, by zdobyć komplet punktów w meczu przeciwko Cagliari. Ten sam scenariusz miał miejsce w spotkaniu Fiorentina – Torino. Klub z Florencji dopiero w końcówce ustalił wynik rywalizacji na swoją korzyść.
Napoli – Cagliari
Drużyna Napoli wyszła na plac gry z zamiarem zdobycia kompletu punktów, gdyż mogły one pomóc w rywalizacji z Milanem o drugą lokatę. Natomiast Cagliari do Neapolu przyjechało podbudowane ostatnim zwycięstwem nad Interem Mediolan.

Pierwszą akcję wyprowadzili zawodnicy Cagliari, ale podopieczni Waltera Mazzarriego stanęli na posterunku i kontratak gości spalił na panewce. W 2. minucie Napoli mogło objąć prowadzenie. Jednakże piłka po strzale Gorana Pandeva minimalnie minęła bramkę Agazziego. Zespół przyjezdny nie zamierzał łatwo oddać inicjatywy „Azzurrim”, dlatego postanowił stworzyć zagrożenie pod bramką rywala. Nainggolan pokusił się o uderzenie z dystansu, lecz futbolówka poszybowała wysoko nad bramką. W 13. minucie Pandev oddał mocny strzał, który z najwyższym trudem wybronił Agazzi, i goście mogli odetchnąć z ulgą.
Cztery minuty później piłkarze Cagliari wyszli na prowadzenie. Goście mieli rzut rożny, po którym defensorzy Napoli wybili piłkę. Trafiła ona pod nogi Ibarbo, który precyzyjnym strzałem pokonał golkipera gospodarzy. Napoli miało okazję, żeby wyrównać stan tego spotkania. Goran Pandev kolejny raz podczas dzisiejszych zawodów pokazał duży kunszt swoich umiejętności. Macedończyk wparował w pole karne, następnie podał do Cavaniego, który zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany przez obrońców gości. Urugwajczyk mógł się zrehabilitować Pandevowi za wcześniej zmarnowaną sytuację, gdyż kolejny raz Macedończyk doskonale podał do Cavaniego. Napastnik Napoli uderzył z woleja, lecz futbolówka poszybowała nad bramką. Cagliari miało niezwłocznie okazję, by doprowadzić do wyrównania. Ibarbo podał do Nene, a ten oddał strzał, ale piłka po strzale Brazylijczyka minimalnie minęła bramkę. Oba zespoły dwoiły się i troiły, ale rezultat nie uległ zmianie i gospodarze po pierwszej połowie przegrywali z ekipą Cagliari 0:1.
Napoli wyszło mocno zmotywowane na drugą część spotkania. Piłkarze Waltera Mazzarriego zamierzali wrócić do równorzędnej walki i walczyć o zainkasowanie kompletu punktów. Zuniga dośrodkowywał w pole karne, ale został zablokowany przez obrońców przeciwnika. Jednakże w 50. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Samobójcze trafienie zanotował Davide Astori. Arbiter gola uznał dopiero po konsultacji ze swoimi asystentami. Napoli za wszelką cenę szukało drugiego gola. Edinson Cavani oddał strzał na bramkę, lecz Agazzi skutecznie interweniował i zażegnał niebezpieczeństwo.











