Daniel Jarque nie żyje. Został znaleziony w hotelowym pokoju nieprzytomny, prawdopodobnie po ataku serca. Zmarł w drodze do szpitala.
Jarque został wybrany kapitanem zespołu przed rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu. Obecnie przybywał na obozie przygotowawczym we Włoszech. To właśnie tam rozegrała się cała tragedia.
Wieczorem Daniel nie zjawił się na kolacji w hotelowym bufecie. Koledzy z drużyny zaniepokoili się zaistniałą sytuacją i udali się do pokoju swojego kapitana. Zastali w nim nieprzytomnego kolegę.
Jarque natychmiast został przetransportowany do pobliskiego szpitala, ale lekarze byli bezsilni. Prawdopodobnie przyczyną zgonu był atak serca.










