„Złoty But”. Nagroda dla strzelca największej liczby bramek spośród lig zrzeszonych w federacji UEFA. To tak ogólnie. W grę wchodzą jeszcze współczynniki, przez które mnoży się liczbę bramek. Od 2010 roku po trofeum nie sięgał nikt spoza dwójki Ronaldo, Messi. Jedynie w sezonie 2013/2014 na najwyższym stopniu podium wraz z Portugalczykiem stanął Luis Suarez. W tym roku walka o „Złotego Buta” jest równie fascynująca. W grze wciąż pozostaje czterech piłkarzy. I każdy z nich z pewnością zrobi wszystko, by po nagrodę sięgnąć.
Złoty But w przeszłości
Nagroda, z przerwami, przyznawana jest od sezonu 1967/1968. Do 1997 roku trofeum zgarniał piłkarz, który strzelił najwięcej goli. Wtedy wprowadzono współczynnik przez który mnoży się liczbę goli. Ktoś, całkiem przytomnie, zauważył, że trudniej strzelić gola w lidze angielskiej niż, dajmy na to, litewskiej. W ten sposób współczynnik 2 otrzymały ligi hiszpańska, angielska, włoska, niemiecka i portugalska. Zdecydowana większość lig, w tym, o dziwo francuska, mają współczynnik 1,5. 1 otrzymały najsłabsze rozgrywki ligowe na Starym Kontynencie, np. na Litwie, w Estonii, w Irlandii. Jeśli chodzi o statystyki indywidualne – najczęściej po nagrodę sięgał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk dokonał tego cztery razy. Trzy „Złote Buty” to wynik Leo Messiego, drugi najlepszy w historii. Dwukrotnie triumfowało w tym plebiscycie kilku graczy: Eusebio, Gerd Mueller, Fernando Gomes, Dudu Georgescu, Mario Jardel, Thierry Henry i Diego Forlan.

Obecny sezon
W grze o „Złotego Buta” w tym sezonie pozostaje już tylko czterech graczy. Cristiano Ronaldo, Luis Suarez, Gonzalo Higuain i Jonas. Dziwić może obecność w tym gronie zwłaszcza dwóch ostatnich panów. „Pipita” jeszcze do niedawna był jednym z najbardziej wyśmiewanych napastników na świecie. Piłkarz Benfiki natomiast nigdy do superstrzelców nie należał. Jonas trafił do Europy, a właściwie do Valencii pięć lat temu. Primeria Division jednak nie podbił. Jego kontrakt z „Nietoperzami” wygasł. Przez blisko dwa tygodnie Brazylijczyk pozostawał bez klubu, wtedy zgłosiła się Benfica. Jak się okazuje, mimo niezbyt udanego pierwszego sezonu Jonasa w Lizbonie, był to strzał w dziesiątkę. Dzięki bramkom swojego goleadora „Orły” zmierzają po tytuł.
W wyścigu po „Złotego Buta” prowadzi napastnik Barcelony – Luis Suarez. Urugwajczyk punktował regularnie praktycznie przez cały sezon. Ostatnio jednak zarówno jego, jak i samą Barcelonę dopadła zadyszka. Barcelona przestała zdobywać punkty, „El Pistolero” przestał strzelać. Na szczęście dla kibiców w Katalonii, były piłkarz Liverpoolu powstał z martwych. I to w jakim stylu. OSIEM (sic!) goli, w dwóch ostatnich meczach ligowych, pozwoliło Suarezowi wysunąć się na prowadzenie w tym prestiżowym wyścigu. W tej chwili zgromadził ich aż 34, co przy pomnożeniu przez współczynnik daje 68 punktów.













