Przed nami pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów. Starcia Bayernu z Interem czy Barcelony z Arsenalem zapowiadają się niezwykle emocjonująco. O opinię i typy na pierwsze osiem spotkań Ligi Mistrzów w 2011 roku poprosiliśmy Jacka Zielińskiego, zdobywcę tytułu mistrza Polski z Lechem Poznań.
Mecz Interu z Bayernem to rewanż za finał ubiegłorocznej edycji. Czy triumfatorzy w poprzednim sezonie pod wodzą nowego szkoleniowca powtórzą osiągnięcie z finału i ponownie pokonają Bayern?

Trudno mi się na ten temat wypowiadać, ponieważ oba zespoły grają ostatnio nieźle. Inter wrócił na właściwe tory, stąd uważam, że może być naprawdę groźny. Czy powtórzy sukces z zeszłego roku? To mi trudno powiedzieć. Na pewno jest faworytem w dwumeczu.
Czy Pana zdaniem obecny Inter jest lepszy od tego prowadzonego przez Mourinho?
To się dopiero okaże, na razie było mało czasu, żeby wprowadzić swój styl czy tam zasady, niemniej gra zdecydowanie lepiej niż za Beniteza. Obecnie Inter jest innym zespołem niż za czasów Mourinho. Czy lepszym? To się okaże na koniec sezonu.
Barcelona z Arsenalem nie gra po raz pierwszy. W obliczu fantastycznej passy „Dumy Katalonii” powstaje jednak pytanie: czy jest ją w stanie ktoś zatrzymać?
Wczorajszy mecz pokazał, że zatrzymanie Barcelony jak najbardziej jest możliwie. Sporting Gijon mimo tego, że praktycznie przez cały mecz się bronił, urwał punkty liderowi Primera Division, co pokazuje, że nawet w starciu z „Dumą Katalonii” można urwać punkty rywalowi. Niewątpliwie jest to jednak zespół, który gra bardzo dobrze w piłkę, podobnie jak i Arsenal – drużyna bardzo nieobliczalna, grająca porywająco, gdy ma piłkę. Bardzo ciekawe starcie, trudno powiedzieć, kto będzie faworytem. Doświadczenie przemawia za Barceloną, jednak myślę, że Arsenal będzie chciał jej skoczyć do gardła.
Mało kto widział Tottenham i Szachtar w fazie pucharowej LM. Czy te zespoły mają szansę sprawić jeszcze większą sensację i wyeliminować pozostałe włoskie drużyny?











