Michał Żewłakow powrócił już do pełnej dyspozycji fizycznej. Były reprezentant Polski jest pełen wiary przed meczem rewanżowym Legii z Gaziantepsporem.
– Po meczu w Turcji nie czułem się najlepiej. Na szczęście szybko doszedłem do siebie i jestem gotowy na czwartkowe spotkanie – powiedział „Żewłak”. Według nieoficjalnych informacji, doświadczony obrońca borykał się z problemami żołądkowymi.
– Aby awansować, musimy dać z siebie wszystko. Przed pierwszym meczem ciężko było wskazać zdecydowanego faworyta. Spotkanie w Gaziantepie pokazało, jakie wartości prezentują Legia i Gaziantepspor – mówił Żewłakow. Polacy w pierwszym meczu sprawili nie lada niespodziankę. Mało kto wróżył im sukces, ci jednak dzięki konsekwentnej grze przez 90 minut zdołali odnieść końcowy sukces.
– Znając realia w klubach tureckich, porażka z Legią była dla Gaziantepsporu wielkim zawodem. W ubiegłym sezonie „Jastrzębie” ogrywały Galatasaray czy Besiktas, dlatego niepowodzenie w meczu z nami zostało odebrane jako olbrzymia porażka. Ekipy znad Bosforu słabiej prezentują się na wyjazdach. Musimy to wykorzystać – zakończył. Miejmy nadzieję, że Żewłakow, mający za sobą grę w Turcji, nie myli się i rywal Legii zaprezentuje się w rewanżu jeszcze słabiej aniżeli w meczu u siebie.










