Wszyscy koncentrują się na tym, jaką to FC Barcelona ma przewagę nad swoim odwiecznym rywalem – Realem Madryt, zapominając tym samym o innej drużynie z Madrytu. Delikatnie mówiąc, ten sezon w wykonaniu „Królewskich” nie należy do najlepszych. Piłkarze z Santiago Bernabeu już dawno stracili szansę na mistrzostwo i do lidera La Liga tracą 17 punktów (Real ma jeden zaległy mecz do rozegrania). Dlatego tym bardziej musimy zobaczyć, gdzie znajdują się gracze „Los Rojiblancos”.
Piłkarze Diego Simeone zajmują drugą lokatę w La Liga i na dodatek są jedyną drużyną, która może jeszcze zagrozić Barcelonie. Chociaż Katalończycy mają przewagę siedmiu punktów nad zespołem z Madrytu, to nie mogą czuć się jeszcze mistrzami, ponieważ w piłce nożnej nie takie przewagi punktowe były niwelowane.
Czy Barcelona nie zdobędzie mistrzostwa?
Od kilku dobrych tygodni mówi się, że Barcelona ma już pewny tytuł, Valverde spokojnie może wystawiać drugi skład i oszczędzać najlepszych piłkarzy na najważniejsze spotkania. Musimy się jednak zastanowić, czy aby na pewno tak jest. Ostatnio „Blaugrana” zremisowała dwa mecze z rzędu, co sprawiło, że jej przewaga nad drugim Atletico troszkę stopniała.
Konsekwentnie wywierana presja przez dobrze grający zespół „Los Colchoneros” może sprawić, że zawodnicy „Dumy Katalonii” zaczną być nerwowi w swoich poczynaniach, ale czy na tyle, żeby roztrwonić swoją przewagę ? Piłkarze z Madrytu muszą w to wierzyć, ale sama wiara w odniesienie końcowego sukcesu może jednak nie wystarczy. Zawodnicy Atletico muszą liczyć na to, że piłkarze „Blaugrany” pod wpływem presji z ich strony zaczną gubić punkty, tak jak to miało miejsce w ostatnich dwóch kolejkach. Dobrą okazją do zmniejszenia przewagi punktowej będzie również bezpośredni mecz pomiędzy tymi drużynami, który odbędzie się na początku marca. W tym spotkaniu kluczem do sukcesu Atletico będzie jego żelazna defensywa.
Zakładając, że każda drużyna ma pewien słaby okres w sezonie, możemy wywnioskować, że nadchodzi czas Barcelony, która jak dotychczas gra perfekcyjnie i nie przegrała jeszcze meczu w hiszpańskiej ekstraklasie. Ekipa „LosRojiblancos” natomiast słaby moment w tym sezonie ma już za sobą. Piłkarze Atletico w wyraźnym dołku byli na początku tych rozgrywek i teraz jest tylko lepiej.
Mocna strona Atletico – żelazna defensywa
Mówisz Atletico, myślisz żelazna defensywa. Wymieniasz piłkarzy Atletico, myślisz uosobienie waleczności, bólu i cierpienia. Mówisz Diego Simeone, myślisz znakomity taktyk, który potrafi przemówić do swoich zawodników i zaszczepić w nich swoje ideały. Argentyńczyk chce, aby jego piłkarze stali się takimi, jakim on sam był na boisku.
Simeone przyszedł do Atletico w grudniu 2011 roku i już po zaledwie pięciu miesiącach zdobył swój pierwszy puchar – jego podopieczni triumfowali w Lidze Europy. Po pierwszym swoim sezonie jako trener madryckiego klubu zabrał się ostro do pracy. Z dnia na dzień powtarzał swoim piłkarzom, jak są oni ważną częścią drużyny. Powtarzał im, że bez ciężkiej pracy i poświęcenia nic nie osiągną.











