PKO Ekstraklasa nie cieszy się dużym zaufaniem u naszego selekcjonera, ale niekoniecznie jest pomijana przez innych. Z jej piłkarzy korzystają trenerzy prowadzący nawet lepsze kadry niż Paulo Sousa. Graczy ekstraklasy zobaczymy choćby w koszulce Szwecji, Serbii czy nawet Indonezji. Każdy zawodnik cieszy.
Jedni są podstawowymi graczami, inni raczej tworzą tło swojej reprezentacji i na boisku zazwyczaj się nie pojawiają, ale najważniejsze, że gdzieś, nawet w 28. lidze Europy, są zauważani przez selekcjonerów. Z każdego takiego zawodnika powinniśmy się cieszyć. Oczywiście niespodzianką nie jest, że Legia Warszawa na październikowe okienko reprezentacyjne wysłała największą liczbę graczy. Powinniśmy jednak cieszyć się, że zawodnicy z aż 14 klubów PKO Ekstraklasy zostali docenieni we własnym kraju.
PKO Ekstraklasa wysyła piłkarzy na cały świat
Na początek zdecydowaliśmy się przeanalizować, do jakich reprezentacji łapią się zawodnicy PKO Ekstraklasy. Na 27 powołanych (plus Kozłowski, którego nie liczymy) aż 12 gra w reprezentacjach zza naszej wschodniej granicy (Litwa, Łotwa, Azerbejdżan, Gruzja itp.), pięciu w drużynach z Półwyspu Bałkańskiego (Serbia, Kosowo, Słowenia itp.), trzech w zespołach ze Skandynawii i dawnej Czechosłowacji. Aby dopełnić ranking, stworzyliśmy kategorię zawodników z Afryki, których jest trzech, oraz jednego z Azji.
Co ciekawe, zawodnikiem, który łapie się do najwyżej plasującej się w rankingu FIFA reprezentacji, jest Mattias Johansson ze Szwecji (17. miejsce). Następny byłby także zawodnik Legii, Ukrainiec Igor Kharatin. Za to po przeciwnej stronie rzeki jest piłkarz Lechii Gdańsk, Witan Sulaeman, który reprezentuje Indonezję (174. miejsce). Zresztą tych samych barw także broni były piłkarz z PKO Ekstraklasy, Egy Maulana Vikri.
Najwięcej polskich akcentów możemy doszukać się w reprezentacji Gruzji (Otar Kakabadze, Valerian Gvilia, Nika Kvekveskiri), Łotwy (Vladislavs Gutkovskis, Kristers Tobers, Pavels Steinbors) oraz Słowacji (Dusan Kuciak, Lubomir Satka, Frantisek Plach).
Najlepszy zawodnik PKO Ekstraklasy zmiennikiem Kosticia
Przegląd wojsk ekstraklasowych zawodników w eliminacjach zaczynamy od Europy i grupy A. Tutaj trafiamy na najlepszego zawodnika PKO Ekstraklasy poprzedniego sezonu, czyli Filipa Mladenovicia. Serbia to jednak nie drużyna w ciemię bita, dlatego dość trudno przebić się zawodnikowi Legii. Zazwyczaj na jego pozycji (lewym wahadle) występuje Filip Kostić, dlatego Mladenoviciowi najprawdopodobniej pozostanie jedynie ławka. Serbia wciąż ma otwartą sytuację w grupie i zapewne o pierwszym miejscu przesądzi mecz z Portugalią w listopadzie.
Na ostatnim miejscu w tej grupie mamy także Azerbejdżan z Antonem Krivotsyukiem i Mahirem Emrelim. Napastnik Legii, gdy jest tylko zdrowy, jest pierwszym wyborem Giovanniego De Biasiego. Zresztą można go też nazwać największą gwiazdą azerskiej reprezentacji, choć ostatnią bramkę dla kadry zdobył ponad dwa lata temu. Środkowy obrońca Wisły Płock też zazwyczaj jest wystawiany w wyjściowej jedenastce i ma pewny plac. Azerbejdżan jednak niestety ma na koncie tylko jeden punkt. Warto dodać, że być może w październiku na boisko naprzeciwko siebie wyjdą zawodnicy Legii, gdyż Serbia zmierzy się właśnie z Azerbejdżanem.










