Przed końcem sezonu rozegranych zostanie jeszcze 16 kolejek, ale już teraz każdy mecz ma wielkie znaczenie w walce o Mistrzostwo. Poprzedni weekend przyniósł zmianę lidera. Czy tym razem będzie podobnie? Aktualnie szansę na pierwsze miejsce mają dwa zespoły. Obie drużyny są zdecydowanymi faworytami swoich meczy, ale teoretycznie trudniejszą przeprawę będzie miał lider.
Dla drużyn z czołówki – Manchesteru, Chelsea i Arsenalu – liczą się tylko i wyłącznie zwycięstwa. Pierwsze dwa miejsca obsadzone są przez ekipy, kolejno, Alexa Fergusona i Arsene Wengera. Cztery punkty za nimi znajduje się zespół Avrama Granta, który spisuje się lepiej, niż na początku sezonu, dzięki czemu nadal utrzymuje szanse na końcowe zwycięstwo. Trio jest już raczej po za zasięgiem pozostałej stawki. Czwarty Liverpool traci do prowadzącego Manchesteru aż 12 punktów.
Tabele angielskiej Premiership można podzielić na dwie części: pierwsza to miejsca od 1 do 10. Po za pierwszą trójką, która powinna bez problemu uzyskać miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów, reszta drużyn walczy o ostatnie miejsce w eliminacjach do LM oraz Pucharu UEFA. Różnice punktowe są na tyle niewielkie, że każda z nich może jeszcze zająć przeciwne, do aktualnego, miejsce w lidze. Pozostałe 10 drużyn tworzy grupę, walczącą o utrzymanie. O ile można powoli stwierdzać, że Derby County zajmie ostatnie miejsce w tabeli, to pozostałe miejsca do spadku są nieobsadzone. 18. Sunderland traci 6 punktów do 11. Newcastle i tylko 4 do 12. Tottenhamu.
Czas na rewanż
Bardzo interesująco zapowiada się spotkanie, mające duże znaczenie dla czołówki tabeli. Na Madejski Stadium przyjedzie lider, Manchester United. Reading jest jedynym zespołem, który w tym sezonie nie przegrał na Old Trafford (0:0 – przyp. red.). Diabły będą chciały się odegrać za pierwszy mecz, ale priorytetem będzie dla nich utrzymanie się na 1. miejscu. Zwycięstwo nad The Royals pozwoli MU nie oglądać się za siebie. Steve Coppell nie będzie mógł w tym meczu skorzystać z 6 zawodników, m.in. z Ibrahima Sonko. W MU nie zagrają na pewno Paula Scholes i Gary Neville. Braknąć może również Sahy i Browna, ale do gry powraca Owen Hargreaves.
Typ iGola: 2
W pogoni za Diabłem
Podobnie, jak Manchester United, Arsenal liczy tylko na komplet punktów. Kanonierzy grać o nie będą w meczu derbowym na Craven Cottage. W pierwszym spotkaniu obu drużyn, lepszy okazał się zespół Wengera, wygrywając w ostatnich minutach 2:1. Z pamięci Kanonierów na pewno nie uleciał jeszcze ostatni remis z Birmingham. Cottagers w ostatnich 5 meczach zaledwie dwa razy remisowali, zdobywając 5 i tracąc 11 goli. Z jednej strony, Arsenal potrzebuje wygrywać, aby nie tracić dystansu do Manchesteru United, z drugiej – każde punkty zwiększają Fulhamowi szanse na utrzymanie. W meczu nie wystąpi van Persie, Toure, Eboue i Song, ale zagrać powinien Tomas Rosicky.










