Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty! Za oknem trochę słońca, trochę wiatru – obrazki iście wiosenne, do których dostosowała się również nasza kochana piłka kopana w rodzimym wydaniu. Najbliższy weekend, chociaż kalendarzowo jesienny, obfitować będzie w emocje związane z drugą wiosenną, a siedemnastą już kolejką sezonu 2007/20008.
Ruch Chorzów – Cracovia Kraków
Wszystko zacznie się tam, gdzie ostatnimi czasy zaczynały się dla nas marzenia związane z wyjazdami na Mistrzostwa Świata, czy też Mistrzostwa Europy – na magicznym Stadionie Śląskim. Tym razem ranga meczu będzie zdecydowanie niższa, by nie rzec – znikoma. Spotkanie dziesiątej (Cracovia) i trzynastej (Ruch) drużyny w ligowej tabeli nie powinno być wiodącym wydarzeniem w zbliżającej się kolejce, jednak… od czegoś przecież trzeba zacząć. Trudno wskazać w tym meczu na zdecydowanego faworyta, jednak większe szanse na zwycięstwo mają gospodarze, którzy po niezłym początku sezonu z każdym kolejnym meczem tracą na swojej wartości. W poważnym dołku jest jednak Cracovia, która straciła już praktycznie jakiekolwiek szanse na powtórzenie wysokiego miejsca z ubiegłego sezonu, a jeśli nadal grać będzie w takim stylu, to może na wiosnę (kalendarzową) walczyć nawet o pierwszoligowy byt.
Typ iGola: 1
Lech Poznań – Korona Kielce

Mecz o trzecie miejsce w ligowej tabeli, który bez wątpienia, będzie jednym z trzech hitów 17. kolejki Orange Ekstraklasy. W lepszej sytuacji obecnie znajduje się kielecka Korona, która nad gospodarzami dzisiejszego spotkania ma dwa punkty przewagi i do wyprzedzającej ją Legii tyle samo traci. Podopieczni Jacka Zielińskiego będą chcieli zdobyć trzy punkty i liczyć nawet na wskoczenie w ligowej tabeli przed „Wojskowych”, jednak z pewnością tego nie ułatwi im poznański Lech, który na własnym stadionie w tym sezonie jeszcze nie przegrał. Na dodatek kolejne gole na swoim koncie będzie chciał dopisać Hernan Rengifo, który deklaruje – będę królem strzelców! Spotkanie w Poznaniu zapowiada się niezwykle emocjonująco, o co postara się również komplet widzów na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Przy takim wsparciu wiernych, spragnionych kolejnych zwycięstw fanów, faworyt do zwycięstwa może być tylko jeden.
Typ iGola: 1
GKS Bełchatów – Widzew Łódź
Po piątkowym hicie, w czar sobotnich bojów na naszym ligowym podwórku wejdziemy spokojnie, bez zbędnych emocji, odwiedzając najpierw Bełchatów, gdzie ciągle aktualny wicemistrz kraju podejmować będzie okupujący dolne rejony tabeli łódzki Widzew. Temu spotkaniu towarzyszyć będzie mała „wojna” pomiędzy szkoleniowcami obu zespołów. Gdy w tamtym sezonie GKS zajmował drugie miejsce w ligowej tabeli, asystentem ówczesnego i dzisiejszego trenera Bełchatowa – Oresta Lenczyka – był Marek Zub, który tym razem już samodzielnie poprowadzi drużynę Widzewa Łódź. Z pewnością nazywany „uczniem Lenczyka” szkoleniowiec łódzkiego zespołu będzie chciał przechytrzyć swojego „mistrza” i urwać choćby jeden punkt. Będzie o to jednak bardzo ciężko, ponieważ Widzew ostatnimi czasy swoją grą nie zachwyca, nawet grając w liczebnej przewadze, jak miało to miejsce w ostatniej kolejce w pojedynku z Zagłębiem Lubin. Każdy inny wynik, niż zwycięstwo gospodarzy w tym meczu może zostać uznany za sporą niespodziankę.











