Choć zbliżają się święta Bożego Narodzenia, piłkarze w Szkocji nie mają taryfy ulgowej. W sobotę i w niedzielę rozegrają oni już 16. kolejkę Scottish Premier League. Tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich serii spotkań, w o wiele lepszej sytuacji od Rangersów znalazł się Celtic, któremu przypadł niezbyt trudny przeciwnik.
W ostatnim czasie szczęście bardziej sprzyjało podopiecznym Waltera Smitha. To im trafiali się łatwiejsi rywale, podczas gdy ich lokalni rywale musieli się ciężej napracować, by wywalczyć utrzymacie pozycji lidera. W najbliższą niedzielę rolę się odwrócą. „The Bhoys” staną przed dużą szansą na dogonienie mistrzów kraju. Zameldują się oni na mogącym pomieścić nieco ponad 18 tysięcy widzów Tynecastle Stadium w Edynburgu, by pokonać na nim Heart of Midlothian. Zdecydowanymi faworytami tej potyczki są zawodnicy Tony’ego Mowbraya. W lidze spisują się coraz lepiej, a ich forma stale wzrasta. Świadczy o niej przede wszystkim dyspozycja „Celtów” w rozgrywkach krajowych. Trzy ostatnie konfrontacje zakończyły się zgarnięciem przez nich pełnej puli. Zespół Hearts jest tylko cieniem zespołu jeszcze parę lat temu będącego trzecią siłą miejscowej piłki. Piłkarze Anatoly’ego Korobochki w obecnym sezonie walczą jedynie o utrzymanie się w elicie. Co prawda po raz ostatni wygrali przed trzema tygodniami, lecz ich ofiarą padł również broniący się przed spadkiem Kilmarnock. Nic nie zapowiada klęski Celticu, aczkolwiek nie od dziś wiadomo, że futbol lubi płatać figle.
W nieco trudniejszej sytuacji znajdą się aktualni czempioni. „The Gers” podejmą na Ibrox Park zajmujący aktualnie szóste miejsce w lidze Motherwell. W Glasgow nikt nie ma wątpliwości, czyim zwycięstwem zakończy się ta potyczka. Po wpadce z Aberdeenem gracze Waltera Smitha notują same zwycięstwa i coraz bardziej umacniają się w walce o mistrzowski tytuł. Wygrana nad ich sobotnimi przeciwnikami nie powinna im sprawić większych problemów. Zwłaszcza, że goście przystąpią do niego nieco zmęczeni konfrontacją z Celtikiem w poprzedniej serii spotkań. Faworyt tego starcia jest jeden, ale o tym, kto zdobędzie trzy punkty, zadecyduje boisko.










