Praca wre. Drużyny, które niebawem rozpoczną nowy sezon ekstraklasy, starają się, by w nowej edycji polskiej ligi wypaść najlepiej, jak tylko się da. Dużo pracy mają nie tylko ludzie odpowiedzialni za pozyskiwanie piłkarzy, ale też sami zawodnicy oraz sztaby szkoleniowe. Kibice niekoniecznie mają powody do zadowolenia, patrząc na wyniki uzyskiwane podczas letnich przygotowań.
Często trenerzy podkreślają, że wyniki uzyskiwane w meczach kontrolnych to sprawa drugorzędna. Oprócz lepszego samopoczucia nie dają one żadnego awansu, punktów, a te w spotkaniach ligowych będą przecież priorytetem. Towarzysko gra się głównie dla sprawdzenia lepszych ustawień, wyćwiczenia innych elementów gry. Wówczas niezwykle ważnym aspektem jest także wyszukanie odpowiednich wykonawców, do tego zaś służy okienko transferowe. Jednak gdy dochodzi do meczu sparingowego, wynik czasem może z pozoru mylić.
Bywa tak, że słabszy zespół wygrywa z dużo silniejszym, a gdy przychodzi liga, jest zupełnie inaczej, niż się zapowiadało. Tak samo się dzieje, gdy drużyna przegrywa mecze, a w najważniejszych momentach staje na wysokości zadania.
Przepaść
Lekcję futbolu na początku przygotowań dostała białostocka Jagiellonia, która przygotowując się do rozgrywek ligowych, przegrała aż 0:5 z Olympiakosem Pireus. Wynik ten nikogo w klubie z pewnością cieszyć nie mógł, ważne jednak, by wyciągnąć z niego jak najwięcej cennych wniosków. Trudno było oczywiście oczekiwać, by zespół z górnej części tabeli polskiej ekstraklasy mógł się równać z czołowym klubem z Grecji, lecz tak wysoki wynik z pewnością nie może być niezauważony.
Po spotkaniu trener „Jagi” podkreślał wyższość rywala, chwaląc jego atuty, chociażby wysokie umiejętności poszczególnych piłkarzy. Usprawiedliwiał jednak wysoką porażkę brakiem doświadczenia w grach z takimi przeciwnikami oraz niepełną kadrą.
Pocieszeniem jest fakt, że podopieczni trenera Mamrota więcej takich klęsk w letnich przygotowaniach nie ponieśli, co wcale nie oznacza, że ich nie będzie.
Lekcja futbolu od bezrobotnych piłkarzy z Hiszpanii
Nie najgorsze wyniki zalicza latem warszawska Legia. Pokonała rywali, którzy od czasu do czasu potrafią zaskoczyć w Europie. Przekonujące zwycięstwo stołeczni zaliczyli choćby w starciu z Victorią Pilzno, którą rozbili 3:0. Jeszcze wyższym wynikiem zakończyło się spotkanie z 1. FK Pribram, które warszawiacy wygrali 5:0.












